myślenie pytaniami

Co przychodzi Ci do głowy, kiedy czytasz tytuł dzisiejszego artykułu?

Zdaję sobie sprawę, jak odważnie, a nawet kontrowersyjnie może on brzmieć. Uwierz mi jednak, że stworzyłem go z pełną odpowiedzialnością tego, co tutaj przeczytasz 😉

No właśnie. Co Ty na to, gdybym powiedział Ci, że istnieje jedno potężne i uniwersalne narzędzie, którym możesz dokonywać wielkich zmian w swoim życiu, w praktycznie każdym jego obszarze? Jedno potężne narzędzie, które pomoże Ci ustalić swoje cele, określić i zadbać o własne potrzeby, znaleźć i wybrać najlepsze rozwiązanie Twoich problemów, zapanować nad emocjami, a nawet zbudować trwałą, wewnętrzną motywację do działania?

Pewnie mi nie uwierzysz albo pomyślisz, że bawię się w jakiegoś „pseudocoacha”, który spróbuje Ci zaraz wcisnąć magiczną pigułkę na rozwiązanie wszystkich Twoich problemów. „Wystarczy, że kupisz…” 🙂 Zaufaj mi, nic z tych rzeczy.

Nie dam Ci żadnego magicznego rozwiązania. Jeśli czytasz mojego bloga już dłużej, to wiesz, że jestem zdecydowanym zwolennikiem długofalowej pracy nad sobą, przynoszącej stopniowe, ale trwałe rezultaty.

Natomiast naprawdę istnieje narzędzie, które pozwoli Ci poprawić jakość życia we wszystkich tych obszarach, które wypisałem powyżej, a nawet w innych. Dzisiaj nauczę Cię, jak z niego korzystać i pokażę Ci, jak używać go możliwie najefektywniej. Wymaga ono jednak sporo praktyki. Jak już pisałem wyżej, to nie będzie magiczna pigułka.

Tym narzędziem jest zadawanie sobie właściwych pytań.

Jak działa myślenie pytaniami?

Dlaczego akurat „myślenie pytaniami”? Bo myśląc poprzez pytania, generujesz własne odpowiedzi. Pytania prowokują myślenie. Pytania zwiększają własną samoświadomość. I w końcu, pytania prowadzą do rozwiązań. I to zawsze do Twoich własnych rozwiązań. Wszystkie odpowiedzi, jakie przyjdą Ci do głowy, są oparte na Twoich własnych zasobach. Na Twojej wiedzy, na doświadczeniu, na umiejętnościach, na Twoich wewnętrznych potrzebach i możliwościach.

Pierwszy raz z pojęciem pytań, jako narzędzia do pracy nad sobą, spotkałem się zapoznając się z charakterystyką zawodu coacha, na jednym z blogów o rozwoju osobistym, kilka lat temu. Pamiętam, że ta metoda rozwoju bardzo mnie wtedy zaintrygowała i zaciekawiła.

Coaching polega na prowadzeniu rozmowy (najczęściej indywidualnej) przez coacha, głównie pytaniami, przez co klient na podstawie własnych zasobów, jest w stanie wygenerować własne pomysły i rozwiązania. Pamiętam, że nigdy wcześniej nie spotkałem się z czymś takim, więc byłem niesamowicie podekscytowany prostotą tej metody i jednocześnie jej pięknem. Poszukiwanie własnych rozwiązań i ścieżek jest przecież aktem dużego zaufania do swojej intuicji i głosu serca.

W mojej opinii, myślenie pytaniami jest absolutną podstawą do świadomego odkrywania siebie. Dobre pytania prowokują do myślenia inaczej. Na tym polega ich moc. Zadając sobie trafne pytanie w sytuacji wymagającej rozwiązania, otrzymujesz odpowiedź płynącą prosto ze swojego serca, zawsze zgodną z Twoją intuicją i z Tobą samym.

Chcesz może przetestować w praktyce? Zajmie Ci to tylko 2-3 minutki. Zrób to proszę teraz.

Ćwiczenie (ok. 2 min):

  1. Zamknij oczy i zadaj sobie pytanie „Co w sobie lubię?”
  2. Spróbuj znaleźć 5 rzeczy.
  3. Do dzieła! Cierpliwie czekaj na odpowiedzi. Nie czytaj proszę dalej artykułu, póki nie wykonasz tego ćwiczenia 😉

Gotowe? Było łatwo? I jak Ci się podobało?

Gratuluję Ci przeprowadzenia zdrowego i wspierającego dialogu ze swoim wewnętrznym głosem. Być może nawet towarzyszyły Ci teraz jakieś pozytywne uczucia. To właśnie jest myślenie pytaniami. A wykonując powyższe ćwiczenie, udało Ci się przy okazji postawić kolejną małą cegiełkę budującą Twój pozytywny obraz siebie. Taki mały podstęp 😉

Jeśli nigdy nie zadawałeś sobie tego typu pytań, możesz potrzebować dłuższej chwili na znalezienie odpowiedzi, natomiast im dalej w las, tym więcej drzew i gwarantuję, że z czasem będzie Ci coraz łatwiej.

Skuteczność i prostota tej metody polega na tym, że za każdym razem słuchasz swojej intuicji. Nigdy nie usłyszysz więc „złego” wyboru. Nawet jeśli poczujesz, że Twój wewnętrzny głos podpowiada Ci coś, czego warto nie robić, to jeszcze lepiej! On wie najlepiej, co będzie dla Ciebie najlepsze.

Myślenie pytaniami – jak je stosować na co dzień?

Na początku artykułu obiecałem Ci, że tym narzędziem będziesz w stanie podnieść jakość swojego życia w każdym jego obszarze. Zaraz Ci pokażę jak to zrobić. Najpierw zadbajmy jednak o niezbędne podstawy.

Przedstawię Ci teraz dwie zasady, o których warto pamiętać, stosując to narzędzie:
1) Pytania zadajemy otwarte, ponieważ to one prowokują do myślenia i szukania odpowiedzi („Co…?”, „Jak…?”, „W jaki sposób…?”, „Kto…?”, „Skąd…?”, „Kiedy…?”, „Po czym poznam…?”)
2) Pytania powinny być ukierunkowane na rozwój, cel, przyszłość. Powinny wzmacniać, motywować, budować pozytywne przekonania o Tobie samym.

Pytania spełniające te dwa warunki to tzw. pytania sięgające sedna. To one mają najsilniejsze działanie. Zauważ, że nie zamieściłem wśród powyższych pytania „Dlaczego?”. Nie używam go na co dzień ani podczas pracy indywidualnej z klientami, ponieważ pytanie „Dlaczego?” prowokuje tłumaczenie się. Zdecydowanie wolę zastąpić je pytaniem „Co?” albo „Jak?”, które już generuje konkretne rozwiązania.

Pokażę Ci teraz kilka przykładów pytań, które możesz sobie zadać w celu poprawy jakości swojego życia w wybranych obszarach. To oczywiście tylko przykłady. Jeśli chcesz, odpowiedz sobie na nie. Poczujesz magię „myślenia pytaniami” na własnej skórze 😉

  • Jaki jest mój najważniejszy cel w życiu? Co mi da jego realizacja? Komu pomogę, kiedy go zrealizuję?
  • Co mnie wspiera w jego realizacji? Jakie umiejętności, przekonania, nawyki? Nad czym muszę jeszcze popracować?
  • Co mi przeszkadza w jego realizacji? Co najbardziej? Jak mogę się pozbyć tej przeszkody?
  • Jakie emocje mi towarzyszą? Jak na mnie wpływają? Co mogę z nimi zrobić? (kiedy czujemy smutek albo gniew)
  • Czego najbardziej teraz potrzebuję? Jak to zrealizuję? Kiedy się za to wezmę?
  • Jak mogę odpocząć w najbliższym czasie?
  • Co mnie motywuje najbardziej? Jak mogę się motywować, kiedy mam lenia?
  • Jakie są moje 3 największe zalety? Jak mogę je wykorzystać? Komu mogę pomóc, rozwijając je?

To oczywiście tylko przykładowe pytania. Z mojej strony będę Ci jeszcze pomagał przez zadawanie pytań w niektórych przyszłych artykułach. Najlepsze efekty daje połączenie zadawania sobie pytań z innymi narzędziami, które będę Ci tutaj stopniowo pokazywałOto jeszcze kilka ogólnych wskazówek:

  • Daj sobie dużo czasu na odpowiedź. Czasami nie przychodzą one od razu, szczególnie kiedy zaczynasz, potrzebujesz najpierw „wczucia się” w tę metodę.
  • Jeśli odpowiedź na jakieś pytanie brzmi „nie wiem”, to spróbuj zadać sobie pytanie „A jak mogę się tego dowiedzieć?” albo „Co mogę zrobić, aby się dowiedzieć?”
  • Nie kończ na jednym pytaniu. Staraj się prowadzić ze sobą wspierający dialog. Im dłużej prowadzisz taką rozmowę, tym efekty są z reguły coraz ciekawsze!
  • Dużo praktykuj. To trudne narzędzie do samodzielnego opanowania, ale w moim odczuciu zdecydowanie podstawowe i niedocenione.

Jakie zalety i wady ma ta metoda?

Bez wątpienia największą zaletą jest fakt, że działasz w oparciu o własne zasoby. Podążasz za swoją intuicją. A tego nie da Ci żaden trener, książka czy szkolenie. To Ty szukasz w sobie rozwiązań i siły, która da Ci motywację do zmiany. Szukasz wewnątrz siebie, co będzie dla Ciebie najlepsze i co najlepiej się u Ciebie sprawdzi. Kiedy działasz w zgodzie ze sobą, budujesz w sobie również silne poczucie zaufania do siebie i pewności siebie. Podążanie za własnym głosem serca wymaga przecież odwagi i zaufania.

Jako wadę możemy uznać, że nie jest to oczywiście narzędzie, które sprawdzi się w każdej sytuacji. Czasami po prostu potrzebujesz poznać jakąś wiedzę czy umiejętność z zewnątrz (np. ze szkolenia lub z książki) i bez tego nie ruszysz dalej. Dlatego jak pisałem wyżej, najlepsze efekty daje myślenie pytaniami połączone z innymi narzędziami i metodami rozwojowymi. Wtedy jesteś w stanie czerpać to, co najlepsze i uczyć się od innych i jednocześnie słuchać swojej intuicji i podążać za głosem swojego serca.

A teraz zapraszam Cię do części praktycznej, w której spróbujesz stworzyć już własne pytania, ukierunkowane pod swoje potrzeby.

Ćwiczenie (ok. 15 min):

  1. Weź kartkę papieru i zastanów się, w jakim jednym obszarze Twojego życia, możesz potrzebować pytań, jako narzędzia?
  2. Zapisz ten obszar na górze kartki (np. Relacje z rodziną)
  3. Spróbuj stworzyć 3 pytania (spełniające zasady, o których tutaj pisałem) związane z tym konkretnym obszarem i zapisz je na kartce poniżej (np. Jak mogę poprawić relacje z najbliższymi? Z kim chcę najbardziej poprawić relacje? Co mogę zrobić w tym kierunku już dzisiaj?). To oczywiście przykład.
  4. Odpowiedz sobie na te pytania i zapisz odpowiedzi na kartce.

Jakie masz refleksje po tym ćwiczeniu? Udało Ci się stworzyć własne pytania? Podziel się w komentarzu poniżej swoimi pomysłami! 🙂

6 thoughts on “Myślenie pytaniami – najpotężniejsze narzędzie rozwoju osobistego

  1. Zgadzam się z Tobą, Iwona.

    A lepsze poznanie siebie i swoich intencji, to łatwiejsze funkcjonowanie w życiu codziennym 😉

    Dzięki za komentarz!

  2. Często się siebie pytam gdy chcę coś zrobić. Zależy mi na poznaniu swoich intencji. A i Albert Einstein powiedział, że najważniejsze dla rozwiązania sprawy jest postawienie właściwego pytania – i warto zastanawiać się, nawet długo, jakie pytanie postawić. 🙂

  3. Tak jak napisałeś, pytanie „dlaczego?” choć pozornie nieszkodliwe, potrafi wywierać dodatkową presję na drugiej osobie. „Co było tego powodem?” brzmi jednak trochę bardziej neutralnie, niż „Dlaczego to zrobiłeś?”, w którym osobiście wyczuwam nutkę wywierania presji, aby druga osoba tłumaczyła się ze swojego zachowania.
    To na co jednak szczególnie zwróciłem uwagę w Twoim komentarzu, to fakt, że w moim odczuciu jesteś bardzo świadomym tatą-coachem! 🙂 Brawo!

    Dzięki za komentarz!

  4. „Zawsze piękniejszą odpowiedź dostanie kto zada piękniejsze pytanie” E.E Cummings.

    Pytania pomagają, pomagają mi wyjść z opresji z moim 4 letnim synem. Pytanie „dlaczego” zdaje się wywierać na nim dodatkową presję, więc czasami gorączkowo szukam w głowie słów które mogę zastąpić „dlaczego”. Przykładowa rozmowa z synkiem :
    Syn : nie idę siku tam jest ciemno !
    Ja: (choć ciśnie mi się na usta „dlaczego się boisz”) Co trzeba zrobić żebyś się nie bał ?
    Syn: wygonić duchy !
    Ja: a jak można wygonić duchy ?
    Syn: yyyyyyyyy… zapalić światło ?

    „Dlaczego się boisz” prowadziło by prawdopodobnie do „bo tam są duchy” co nie ustala kierunku rozmowy na rozwiązanie, tylko na sam problem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.