perfekcjonizm

Perfekcjonizm potrafi bardzo upośledzić nasze codziennie funkcjonowanie.

Wykonywanie czynności „idealnie” to pułapka, którą łatwo u siebie zauważyć, ale już znacznie ciężej z niej wyjść. Twój wewnętrzny perfekcjonista, to taki Twój towarzysz, który nadaje Ci wręcz przymus wykonywania zadań idealnie, według jego własnych wymagań. A Ty najczęściej jesteś wobec tego bezsilny.

Perfekcjonizm to głęboki i wbrew pozorom bardzo poważny problem. Osoby, które dotyczy ciężki perfekcjonizm, zwykle są praktycznie niezdolne do normalnego funkcjonowania. Perfekcyjne planowanie swojego dnia, sprzątanie całymi godzinami jednego pomieszczenia, czy czytanie po kilka razy jednego rozdziału książki to tylko przykłady głęboko zakorzenionego perfekcjonizmu.

Niezależnie od tego, w jakich obszarach objawia się u Ciebie potrzeba idealnego wykonywania czynności, w tym artykule podzielę się z Tobą moją wiedzą na ten temat i pokażę Ci, w jaki sposób możesz go oswoić.

Zwróć proszę uwagę, że nie użyłem tutaj zwrotu „pokonać”, czy „zwalczyć”. Użyłem stwierdzenia „oswoić” perfekcjonizm.

I to ten zwrot jest tutaj kluczowy, ponieważ jeżeli perfekcjonizm jest częścią Ciebie, nie jest możliwe, aby go pokonać. Nie można zwalczyć czegoś, co jest nieodłączną częścią Ciebie. Natomiast przy odrobinie samoświadomości i wglądu w siebie, można opanować nawet najcięższe jego formy.

Twój wewnętrzny perfekcjonista

Wyobraź sobie swojego wewnętrznego perfekcjonistę jako takiego małego człowieczka, który żyje sobie wewnątrz Ciebie i każe robić Ci pewne rzeczy „idealnie”. Jedne pozwala Ci robić po swojemu, nie do końca perfekcyjnie, inne natomiast każe dopinać Ci na ostatni guzik. I to często do tego stopnia, że upośledza to Twoje normalne funkcjonowanie.

Ten metaforyczny opis perfekcjonizmu pozwala dobrze zobrazować sobie, jak on działa. Ten „mały, wewnętrzny człowieczek” potrafi czasami być tak dominujący, że nie jesteśmy w stanie mu się postawić. Wiemy wtedy najczęściej, że mamy problem z perfekcjonizmem, ale potrzeba robienia idealnie tych wszystkich czynności jest po prostu zbyt duża.

Takie funkcjonowanie na dłuższą metę potrafi być bardzo wykańczające i przytłaczające. Poza satysfakcją z ukończonej pracy nie daje nam ono często żadnych dodatkowych korzyści, a energia, którą musieliśmy włożyć w wykonanie zadania, jest tak przytłaczająco ogromna, że często nawet nasza satysfakcja nie trwa długo.

Wgląd w wewnętrznego perfekcjonistę

Aby poradzić sobie z perfekcjonizmem, musimy najpierw dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat. Skąd on się wziął? Jaką korzyść daje mu działanie w perfekcyjny sposób? I w końcu — jak go oswoić?

Dopiero poznanie odpowiedzi na te pytania sprawi, że będziesz mógł świadomie wywierać na niego wpływ. O ile teraz czujesz najprawdopodobniej, że nie masz nad nim żadnej kontroli, o tyle każda nowo poznana na jego temat informacja sprawi, że jego wpływ na Ciebie będzie słabł. To w połączeniu z Twoim zaangażowaniem i wysiłkiem, który włożysz w oswojenie go, sprawi, że w końcu odzyskasz kontrolę, którą próbuje Ci zabrać.

Skąd się bierze perfekcjonizm?

W pierwszej kolejności odpowiemy sobie na pierwsze pytanie — skąd wziął się Twój wewnętrzny perfekcjonista?

Otóż perfekcjonizm to nic innego jak nasze… przekonania. Te same przekonania, które mówią nam, że czujemy się w większym lub mniejszym stopniu wartościowi, że sukces da się osiągnąć ciężką pracą albo że wszędzie żyje się dobrze, tylko nie w Polsce 😉

Przekonania nie są faktami. To informacje, w które wierzymy, że są prawdziwe. To nasza prywatna interpretacja rzeczywistości. Przekonania są naszym subiektywnym postrzeganiem świata, przez które filtrujemy każdą odebraną informację.

Dlaczego perfekcjonizm to przekonania? Ponieważ perfekcjonizm to najczęściej „maska”, którą zakładamy na siebie, aby przykryć destruktywne przekonania na własny temat. Dlaczego tak się dzieje?

Kiedy podświadomie wierzymy, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy albo nie zasługujemy na sukces, często staramy się to ukryć przed światem i… przed sobą. Twój umysł jest bardzo inteligentnym dziełem natury. Aby uchronić Cię przed złymi uczuciami związanymi z tymi przekonaniami, potrafi robić różne dziwne na pierwszy rzut oka rzeczy, np. nadać Ci łatkę „perfekcjonista”, aby ukryć prawdziwe przekonania, które masz na swój temat.

Po co to robi? Z bardzo prostej i logicznej, z punktu widzenia biologii przyczyny. Aby uchronić Cię przed bólem.

Kiedy w głębi siebie wierzysz, że nie jesteś wystarczająco dobry albo że Twoje poczucie własnej wartości jest niskie, Twój umysł chce Ci „udowodnić”, że tak nie jest, abyś nie czuł się źle. Zaczyna pilnować, abyś wykonywał pewne czynności „idealnie”, co automatycznie podsyca Twoje ego i Twoja wiara w siebie może wtedy chociaż na chwilę wzrosnąć. Logiczne, prawda?

Twój umysł po prostu nie chce, abyś się czuł źle. Nie chce, abyś cierpiał. Z punktu widzenia przetrwania gatunku, jest to bardzo skuteczny mechanizm obronny.

Jednak niestety, nawet matka natura nie jest perfekcjonistką 😉 Choć intencja tego systemu jest dobra i uzasadniona, to efekt, jaki wywiera na Twoje życie już niekoniecznie. W efekcie, jako perfekcjonista wydajesz mnóstwo energii na czynności, których w głębi siebie nie chcesz tak naprawdę robić. Wszystko po to, aby nie przyjmować do wiadomości przekonań, które mogą na Ciebie źle wpłynąć. Jedynym wyjściem z tego nieprzyjemnego stanu jest więc zmiana swoich wewnętrznych, głęboko ukrytych przekonań.

Dlatego właśnie perfekcjoniści to zwykle osoby, posiadające niskie poczucie własnej wartości i niską samoocenę.

Nawet jeśli pomyślisz teraz „Ale ja nie mam poczucia niskiej wartości”, to pamiętaj, że to podstępny system obronny, który nie zawsze jest dla nas widoczny czarno na białym. Nie chcę Ci wmawiać oczywiście, że masz niską samoocenę, bo Cię po prostu nie znam i nie mogę tego wiedzieć. Natomiast bardzo mocno zachęcam Cię do głębszego wglądu w siebie i przyjrzenia się swoim przekonaniom i mechanizmom, które kierują Tobą na co dzień.

To najskuteczniejszy sposób, aby zrzucić z siebie maskę perfekcjonisty i oswoić tego wewnętrznego idealistę, który skutecznie potrafi nam odebrać radość życia.

W tym miejscu muszę Cię jednak uprzedzić, że nie jest to zbyt przyjemny proces. Skoro wiąże się on z uświadamianiem sobie wielu nieprzyjemnych przekonań na swój temat, to często może pojawiać się gorsze samopoczucie i smutek. I to jest całkowicie normalne. Zaufaj mi, że warto, ponieważ po uświadomieniu sobie tych przekonań, zaakceptowaniu ich i w końcu przekuciu ich na wspierające, pojawi się w Tobie uczucie wolności i kontroli. Twój wewnętrzny perfekcjonista po prostu zamilknie.

Skąd biorą się u nas destruktywne przekonania?

Otóż nasze przekonania rodzą się z naszych przeszłych doświadczeń. Najprawdopodobniej ukształtowały je jakieś sytuacje w dalekiej przeszłości, związane z Twoją rodziną, szkołą lub otoczeniem. Nie wiem oczywiście jakie to były sytuacje, natomiast aby pomóc Ci je odnaleźć, podam Ci kilka przykładów:

  1. Dziecko, od którego mama wymaga bardzo dużo i nie chwali go za sukcesy, może wywołać nadmierny perfekcjonizm, który będzie się objawiał u niego przez całe dorosłe życie. Podświadomie będzie on dążył (już jako dorosły człowiek), do zadowolenia swojej mamy, przez co będzie wykonywał swoje obowiązki „perfekcyjnie” podświadomie zabiegając o jej pochwałę. Tutaj przekonaniem może być „Nie jestem wystarczająco dobry”.
  2. Rodzic, który nie okazywał we właściwy sposób swojej miłości dziecku, może wywołać nadmierny perfekcjonizm. Dziecko może stać się przez to perfekcjonistą, ponieważ może podświadomie zabiegać w ten sposób o uwagę i miłość rodzica. Tutaj przekonaniem może być „Muszę zabiegać o uwagę innych.”
  3. Nauczyciel, który karał ucznia w szkole za „niestaranne” prowadzenie zeszytu, mogło wywołać w nim poczucie bycia gorszym. Dziecko może wtedy starać się zabiegać o uwagę i pochwałę nauczyciela, który często jest dla niego autorytetem, więc stara się prowadzić zeszyt, jak najlepiej potrafi. Oczywiście to wiąże się z pochwałami i uwagą nauczyciela. Takie dziecko może podświadomie wykształcić perfekcjonizm, jako drogę do zyskania uwagi innych ludzi. Tutaj przekonaniem może być „Nie jestem tak dobry, jak inni by tego chcieli”.

Widzisz to? Takich i podobnych przekonań może być tak naprawdę mnóstwo. Znalezienie ich pozwoli Ci już teraz wykonać pierwszy, ogromny krok na drodze do oswojenia swojego perfekcjonizmu.

Jak zmienić przekonania na swój temat?

Pierwszym, podstawowym krokiem jest uświadomienie sobie destruktywnych przekonań na swój własny temat. W drugiej kolejności powinieneś zastąpić je wspierającymi. Np. przekonanie „Nie jestem wystarczająco dobry” zmienić np. na „Jestem bezwarunkowo wartościowy.”

W jaki sposób to zrobić?

Tak samo, jak nabyłeś poprzednie przekonania, czyli przez doświadczenie. Najlepszą metodą jest pokazywanie sobie faktów, które potwierdzają, że Twoje nowe, wspierające przekonanie jest prawdziwe. Poniżej zamieszczam dla Ciebie listę zadań do wykonania, w której pokażę Ci krok po kroku, jak to zrobić:

Ćwiczenie (ok. 20 min):

  1.  Znajdź 3 przekonania na swój temat, które najprawdopodobniej są odpowiedzialne za Twój perfekcjonizm. Jeśli masz z tym trudność, podam Ci kilka przykładów: „Nie jestem wystarczająco dobry”, „Nie jestem pewny siebie”, „Nie doceniam siebie”, „Jeśli nie będę działał perfekcyjnie, nie osiągnę sukcesu”, „Muszę być coraz lepszy.”, „Muszę wymagać od siebie jak najwięcej.” itp.
  2. Określ, jak mocno wierzysz w każde z tych przekonań, w skali od 1 do 10.
  3. Do każdego z nich stwórz przekonanie przeciwne, np. jeśli wierzysz w przekonanie „Nie doceniam siebie”, możesz je zmienić na „Potrafię doceniać siebie”.
  4.  Znajdź 5 faktów, które potwierdzają Twoje nowe przekonanie. Jeżeli nie potrafisz znaleźć aż 5, nie przejmuj się. Przejdź do kroku 5.
  5. Codziennie rób jedną czynność, która utwierdzi Cię w pewności, że Twoje nowe przekonanie jest prawdziwe. Np. jeżeli ustaliłeś przekonanie kontrujące „Potrafię doceniać siebie”, możesz zacząć codziennie robić coś dla siebie. Będzie Cię to najprawdopodobniej kosztowało trochę wysiłku i samozaparcia, ale pokazuj sobie takimi małymi krokami, że Twoje nowe przekonanie jest prawdziwe. Niech fakty stopniowo tworzą Twoje nowe, wspierające przekonania.
  6. Po tygodniu znowu sprawdź, jak silna jest Twoja wiara w to niewspierające przekonanie, w skali od 1 do 10. Powtarzaj kroki 4-6 tak długo, aż poczujesz, że Twoje przekonania zmieniły się.

Przez cały czas pamiętaj, że staramy się tutaj oswoić Twój perfekcjonizm, a oswoić to znaczy zrozumieć, zaakceptować i zmienić. Dokładnie w tej kolejności. Nie walcz z perfekcjonizmem. Po prostu pokazuj sobie, że nie jest Ci on potrzebny do codziennego funkcjonowania. A z czasem poczujesz, jak stopniowo się od niego uwalniasz.

Jeżeli masz jakieś pytania dotyczące ćwiczenia albo zechcesz podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami związanymi z perfekcjonizmem, zrób to śmiało w komentarzu poniżej 🙂

dawid haracz

Cześć! Nazywam się Dawid.

Jestem aktywistą edukacyjnym. Dążę do utworzenia systemu edukacyjnego, który pozwoli w końcu na edukację świadomego i szczęśliwego człowieka XXI wieku. Jeżeli zechcesz mi towarzyszyć w mojej misji, zapraszam Cię do śledzenia mnie w mediach społecznościowych 🙂

Więcej na mój temat przeczytasz TUTAJ.

Wszystkiego dobrego,
Dawid.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.