wdziecznosc

Wdzięczność to wspaniałe i niesamowicie przyjemne uczucie, które poznał chyba każdy z nas.

Zanim zagłębisz się w czytanie tego artykułu, mam do Ciebie prośbę. Odpowiedz sobie najpierw na jedno pytanie:

Czy jesteś szczęśliwy?

To takie proste pytanie, prawda? Odpowiedz sobie na nie szczerze, właśnie w tej chwili. Sam dla siebie. I jakakolwiek będzie Twoja odpowiedź, zaakceptuj ją.

Zadałem Ci to pytanie, ponieważ poziom naszego szczęścia jest silnie uzależniony od tego, jak bardzo doceniamy to, co mamy. To przecież takie proste i logiczne. Im wyższy jest poziom Twojej wdzięczności za to, co masz, tym bardziej to doceniasz, a więc wzrasta Twój poziom szczęścia.

Uważam za bardzo smutne, że tak rzadko potrafimy dzisiaj być w pełni wdzięczni za to, co posiadamy i czego doświadczamy. W porównaniu do naszych przeszłych pokoleń żyjemy dzisiaj w naprawdę spokojnych i obfitych czasach, a jednak w tak niewielkim stopniu potrafimy to docenić. Myślę, że właśnie to tak bardzo „rozleniwiło” naszą wdzięczność. Mamy dziś tak wiele, że nie potrafimy tego docenić i chcemy jeszcze więcej, co tylko coraz bardziej wpędza nas w pogoń za naszymi oczekiwaniami.

Błędne koło szczęścia

Warunkowanie naszego szczęścia jest podstępną pułapką, w którą wpadała zdecydowana większość z nas. W zasadzie to trudno się temu dziwić, skoro w ciągu każdego dnia, z każdej strony jesteśmy bombardowani reklamami szczęśliwych ludzi, którzy przekazują nam podświadomie informację „Kup nasz produkt, wtedy będziesz równie szczęśliwy, co ten Pan z reklamy” 😉

Bardzo często możemy spotkać się z ogólnie panującym przekonaniem, że szczęście osiągniemy „dopiero kiedy…”. Znasz to?

Uważamy wtedy, że dopiero kiedy osiągniemy lub zdobędziemy coś dla nas ważnego, szczęście równocześnie zapuka do naszych drzwi. Wygląda to zazwyczaj następująco:

  • „Będę szczęśliwy, kiedy wyjadę na wakacje.”
  • „Będę w końcu szczęśliwa, kiedy awansuję.”
  • „Jak już kupię ten samochód, to dopiero będę szczęśliwy!”
  • „Dopóki jestem sama, będę nieszczęśliwa.”

To niestety bardzo powszechnie panujące przekonanie. Dlaczego niestety? Ponieważ skutki takiego podejścia do szczęścia, nie działają na nas w dobry sposób. Zauważ, że zawsze będziesz w stanie wymyślić kolejny warunek, po którego spełnieniu dopiero osiągniesz szczęście. I najczęściej właśnie tak wtedy robimy! Tak właśnie stawiamy sobie kolejne warunki, często przez całe nasze życie, aż w końcu dożywamy późnych lat starości, nigdy tak naprawdę nie zaznając prawdziwego szczęścia. Brzmi przerażająco, prawda?

Nie piszę jednak tego artykułu, aby Cię wystraszyć. Wręcz przeciwnie. Pokażę Ci, że możesz być prawdziwie szczęśliwy bez spełniania jakiegokolwiek punktu ze swojej „listy życzeń”. I pokażę Ci to teraz 🙂

Zróbmy sobie małe doświadczenie:

Ćwiczenie (ok. 2 min):

  1. Zamknij oczy i spróbuj wzbudzić w sobie uczucie prawdziwej, głębokiej wdzięczności. Powód może być jakikolwiek — zdrowie, praca, miłość rodziców, partnera, dom, a nawet zwykła możliwość oddychania i czytania tego artykułu. Niech to będzie coś Twojego, co wzbudzi w Tobie uczucie wdzięczności.
  2. Mając zamknięte oczy, powiedz do siebie kilkukrotnie szeptem „Dziękuję za…[tutaj wstaw to, za co jesteś wdzięczny]”
  3. Pobądź w tym stanie około 30 sekund.  Zwróć uwagę na swoje uczucia i pozwól im narastać. Zwróć też uwagę na to, jak reaguje Twoje ciało.

Udało się? Przyjemne uczucie, prawda? Błogi spokój, przyjemne rozluźnienie ciała, może nawet lekki uśmiech i niech zgadnę — uczucie prawdziwego, głębokiego szczęścia, prawda? 😉

Widzisz, to, czego udało Ci się teraz doświadczyć, to właśnie to uczucie, którego tak często brakuje nam na co dzień. Zamiast być prawdziwie wdzięcznym za to, co mamy teraz — nawet jeśli jest tego niewiele — my utwierdzamy się w przekonaniu, że to, czy czujemy się szczęśliwi, zależy od tego, co osiągniemy. Zobacz, jak łatwo oddajemy wtedy kontrolę nad swoim życiem zewnętrznym czynnikom.

Wystarczy, że nie uda Ci się dostać na wymarzone stanowisko albo będziesz musiał odłożyć w czasie kupienie wymarzonego samochodu. I już skazujesz się podświadomie na cierpienie, bo przecież skoro „będę szczęśliwy, kiedy…”, to teraz nie możesz być szczęśliwy. W efekcie przez całe nasze życie dążymy tylko do osiągania i zbierania, licząc po cichu, że w końcu przyniesie nam to odrobinę szczęścia w szarej codzienności.

wdzięczność

A wbrew pozorom szczęście przyjdzie do nas wtedy, kiedy odpuścimy tę pogoń za własnym ogonem i zaczniemy tę szarą codzienność kolorować. Zauważ, że wystarczy Ci po prostu zmiana podejścia. Nic poza tym. Nawet jeśli jest bardzo niewiele tego, co masz, poczucie wdzięczności za to, pozwoli Ci w pełni cieszyć się już, kiedy zaczniesz osiągać więcej. Jak już pewnie zauważyłeś po wykonaniu powyższego ćwiczenia, szczęście jest w Tobie i wcale nie potrzebujesz osiągać tych wszystkich celów 😉 Czy to jednak oznacza, że nie masz ich wyznaczać? Absolutnie.

Wyznaczanie celów jest podstawą rozwoju osobistego. Jest ważne i potrzebne, bo nic nie daje takiej motywacji jak dobrze wyznaczony cel. Jednak uzależnianie swojego szczęścia od tego, co mamy i co osiągamy to już droga donikąd.

Im więcej potrafisz docenić, kiedy masz mało, tym bardziej będziesz doceniać, kiedy masz więcej.

Często wyobrażamy sobie, że kiedy uda już się nam zrealizować nasze cele i marzenia, my poczujemy się wtedy niesamowicie szczęśliwi i spełnieni. Zauważ jednak, że kiedy już się nam to udaje, to najczęściej wcale nie reagujemy w taki sposób. Często nawet nie cieszymy się z naszych sukcesów. Brakuje nam docenienia siebie i swoich osiągnięć, więc zaczynamy szukać kolejnych celów i całe błędne koło się powtarza.

A wbrew naszej intuicji, prawdziwe szczęście przyjdzie do nas dopiero wtedy, kiedy docenimy to, co mamy już teraz. Zniknie wtedy ta cała zbędna, wewnętrzna presja, którą na siebie wywieramy i poczujemy się ze sobą naprawdę w porządku. I to bezwarunkowo. Ciesząc się z tego, co mamy, poczujemy w końcu, że mamy wystarczająco wiele w życiu i możemy się tym cieszyć, akceptując to, jak jest. Nawet jeśli mamy niewiele 😉

Bezwarunkowa wdzięczność kluczem do szczęścia

Dlaczego nie potrafimy docenić naszego partnera, dobrze płatnej pracy, w której się rozwijamy czy po prostu własnego zdrowia, kiedy w innej części świata jest ktoś, kto właśnie skacze z radości, bo dostał używane ubrania po starszym rodzeństwie?  Dlaczego nie potrafimy docenić tego, że mieszkamy w ciepłym, przytulnym mieszkaniu, w którym mamy ogrzewanie, gaz i bieżącą wodę, kiedy gdzie indziej jest ktoś bezdomny i walczy właśnie o przetrwanie?

Co widzisz na poniższych zdjęciach? Spójrz na nie przez moment.

wdziecznosc

wdziecznosc

wdziecznosc

wdziecznosc

Co na nich widzisz?

Ja widzę ludzi, którzy z pewnością nie mają zbyt wiele, ale przede wszystkim widzę, że są szczęśliwi. Są uśmiechnięci, są wdzięczni za swoje życie. Widzę tutaj ludzi, którzy doceniają to, co mają, choć żyją w ubóstwie. To najlepszy dowód na to, że liczy się tylko Twoje podejście. Jedna ze złotych zasad Dalajlamy mówi:

Porównuj się nie z tymi, którzy mają więcej, ale z tymi, którzy mają mniej.

To najprostsza droga do wdzięczności za to, co już masz, a co za tym idzie — do szczęścia. Tak po prostu.

Nie utrudniaj sobie czegoś, co jest na wyciągnięcie ręki 🙂 Nie są potrzebne Ci do tego drogie samochody, telefon, podróże, wysokie stanowisko, a nawet partner lub partnerka. Jest Ci potrzeba tylko zmiana myślenia. Kiedy to Ci się uda, raz na zawsze zmienisz swoje podejście do osiągania szczęścia i zaczniesz naprawdę cieszyć się tym, co masz.

Bądź wdzięczny za wszystko, co posiadasz!

Bardzo Cię więc zachęcam do pracy nad wdzięcznością. Polecam Ci tutaj świetne ćwiczenie, które zacznie dokonywać u Ciebie stopniowe i regularne zmiany. Mam tutaj na myśli dziennik wdzięczności.

Chodzi o to, aby codziennie zapisywać 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Cała trudność polega na tym, że żadna z tych rzeczy nie może się powtarzać. Oznacza to, że masz być codziennie wdzięcznym za coś zupełnie nowego. Z czasem powinieneś się naprawdę wysilić, aby znaleźć powody do wdzięczności. Za jakiś czas zaczniesz doceniać nawet tak małe rzeczy, o które w życiu byś się nie podejrzewał. I o to tak naprawdę w tym chodzi 😉

Oto lista zadań dla Ciebie:

Ćwiczenie (ok. 10 min):

  1. Weź zwykły zeszyt lub kalendarz i zatytułuj go „Dziennik wdzięczności”.
  2. Zaplanuj porę, kiedy będziesz spisywał listę wdzięczności (od siebie polecam Ci rano, od razu po przebudzeniu albo wieczorem, od razu przed spaniem).
  3. Zapisuj codziennie 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczny. To może być cokolwiek. Staraj się z czasem szukać bardzo małych rzeczy, takich jak np. możliwość samodzielnego oddychania czy posiadanie zmysłu wzroku. To może Ci się wydawać niewiele, ale pamiętaj, że są na świecie osoby, które nie mają jednego czy drugiego.
  4. Wzbudzaj w sobie prawdziwe uczucie wdzięczności przy wypisywaniu każdej rzeczy tak jak w pierwszym ćwiczeniu tego artykułu. Pobądź w takim stanie przez kilkanaście sekund. Poczuj naprawdę tę wdzięczność głęboko w sobie.

Daj oczywiście znać w komentarzu, jak wpłynęło na Ciebie to ćwiczenie i jakie udało Ci się dzięki niemu osiągnąć rezultaty 🙂 Napisz mi również, jak wdzięczność wpływa na Twoje codzienne życie.

I pamiętaj, że prawdziwe szczęście kryje się za docenianiem tego, co już mamy. Nawet jeśli jest tego niewiele!

dawid haracz

Cześć! Nazywam się Dawid.

Jestem aktywistą edukacyjnym. Dążę do utworzenia systemu edukacyjnego, który pozwoli w końcu na edukację świadomego i szczęśliwego człowieka XXI wieku. Jeżeli zechcesz mi towarzyszyć w mojej misji, zapraszam Cię do śledzenia mnie w mediach społecznościowych 🙂

Więcej na mój temat przeczytasz TUTAJ.

Wszystkiego dobrego,
Dawid.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.