motywacja

Motywacja to jeden z najważniejszych aspektów efektywnego działania.

Z pewnością znasz to uczucie, kiedy odczuwasz całkowity brak motywacji do czynności, które planujesz wykonać. Robisz plany, być może nawet ustalasz konkretne cele, ale kiedy przychodzi co do czego, nie odczuwasz żadnej chęci do pracy. Nieprzyjemne uczucie bezradności i poczucie braku kontroli, które temu towarzyszy, potrafi być bardzo frustrujące.

Budowanie motywacji to temat rzeka. Na temat technik motywacyjnych powstały już i powstają nadal całe szkolenia, kursy i książki. Autorzy tworzą przeróżne techniki i ćwiczenia, które mają za zadanie zmobilizować nas do działania. Jedne okazują się skuteczne, inne mniej. Cel jest jednak zawsze ten sam, wzbudzić w Tobie trwałą, niegasnącą motywację.

Odnoszę wrażenie, że najczęstszym problemem dotyczącym motywacji, jest jej utrzymanie. Z reguły na początku, kiedy ustalimy swoje postanowienie, jest ona najsilniejsza. Często towarzyszy nam wtedy “słomiany zapał”, który później stopniowo zanika, aż najczęściej wygasa całkowicie. Zostawia on jednak po sobie ślad, w postaci niechęci i mniejszej wiary w siebie w przyszłości. I kiedy cały cykl powtarza się kilkukrotnie, za każdym razem towarzyszy nam coraz bardziej pogłębiające się uczucie braku kontroli.

Wtedy często zaczyna nam również towarzyszyć uczucie bezradności. Zaczynamy powątpiewać, że być może nigdy nie będzie nam dane osiągać tego wszystkiego, o czym marzymy. To uczucie potrafi niestety doprowadzić do całkowitego załamania się i poddania.

Temat motywacji jest bardzo obszerny i praktycznie niemożliwy do wyczerpującego opisania w jednym artykule, natomiast dzisiaj poruszę — w mojej opinii — jeden z najbardziej kluczowych czynników niegasnącej i trwałej motywacji, z którego możesz zacząć korzystać od razu po przeczytaniu tego artykułu.

Na koniec oczywiście zamieszczę dla Ciebie listę zadań do wykonania, ponieważ i tym razem bez Twojego działania się nie obejdzie 🙂 Zacznijmy jednak od podstaw.

Czym jest w ogóle motywacja?

Motywację moglibyśmy określić sobie jako wewnętrzny stan, w którym odczuwamy chęć do wykonania danej czynności.

Jak już pewnie dane było Ci zauważyć, siła tego “stanu” potrafi być różna. Zależy ona głównie od tego, co motywuje nas do działania, a więc motywację możemy najogólniej podzielić na dwa rodzaje:

-zewnętrzna – to motywacja, która pochodzi ze świata zewnętrznego – np. pieniądze, zdobycie nagrody, pochwała innych – to rodzaj motywacji, który potrafi być silnym bodźcem, jednak najczęściej nie działa w dłuższej perspektywie czasu.

-wewnętrzna – to motywacja, która pochodzi z Twojego wnętrza – realizacja celów, wartości, poczucie misji – to rodzaj motywacji, który potrafi być bardzo silny, a dobrze wykorzystany jest stabilny i długoterminowy. Często potrafi oddziaływać na nas długimi latami, a czasem nawet do końca życia.

To motywacją wewnętrzną warto się kierować, wyznaczając swoje cele i postanowienia. Jak zatem rozbudzić ją w sobie na stałe?

Odnajdź swoją misję życiową

Misja (albo wizja — będę używał naprzemiennie obydwu określeń) to nadrzędny cel Twoich działań i najgłębszy sens realizowania Twoich celów. To powód, dla którego chce Ci się pracować i wstawać co rano. Twoja misja to idea, w którą wierzysz.

Podczas realizacji misji, kierujesz się altruizmem. Altruizm to zachowania polegające na działaniu z korzyścią dla innych. Głęboko wierzę, że altruizm jest naturalnie wbudowany w ludzką naturę, dlatego wyznaczenie swojej misji ma tak ogromne znaczenie dla naszej motywacji.

Uważam, że każdy z nas powinien mieć ustaloną swoją misję, ponieważ wtedy wie, czego chce od życia i wie, co chce osiągnąć. Już samo jej ustalenie, uwalnia ogromne pokłady motywacji do działania. Wyklarowanie jej sobie czarno na białym, pozwala zbudować silną podstawę do dalszego wyznaczania celów i postanowień.

W drugiej kolejności warto tę misję sobie ukształtować. Wyobrazić ją sobie. Zróbmy małe doświadczenie.

Nie wiem, gdzie teraz jesteś, czytając ten artykuł, ale rozejrzyj się w swoim otoczeniu i spróbuj dostrzec jak najwięcej przedmiotów.

Wiesz, że wszystkie te rzeczy, które wokół siebie obserwujesz, najpierw musiały powstać w czyjejś głowie, prawda? Wszystkie te przedmioty najpierw były czyjąś wizją. A teraz są namacalne, ponieważ ktoś znalazł w sobie na tyle dużo odwagi i motywacji do działania, aby je stworzyć.

Wiele znanych z historii nazwisk artystów, naukowców i inżynierów kierowało się wizją swojego celu.

Wiesz, że Thomas Edison długimi latami próbował stworzyć żarówkę i się nie poddał? Przeprowadził on podobno ponad 10000 prób, zanim tego dokonał.

“Jednolita Teoria Pola”, nad którą Albert Einstein pracował przez ostatnie 30 lat swojego życia, nigdy nie została ukończona, a pomimo tego Einstein aż do samej śmierci nie poddał się w jej ukończeniu. Podobno leżąc już na łożu śmierci, poprosił on o swoje notatki, aby chociaż jeszcze przez chwilę móc popracować nad swoim niedokończonym dziełem.

Leonardo da Vinci oprócz wielu znanych dzieł sztuki stworzył w ciągu całego swojego życia kilka tysięcy stron samych tylko projektów inżynierskich, które przedstawiały różne wynalazki techniczne, z różnych dziedzin.

Zauważ, że Ci ludzie najprawdopodobniej nie osiągnęliby tego wszystkiego, gdyby nie jasna wizja tego, co chcą osiągnąć i po co tego chcą. Właśnie dlatego dzisiaj te nazwiska są nam znane. To jest właśnie moc poczucia misji i identyfikowania się z nią.

Jaka jest moja misja?

Pozwól, że przy okazji podzielę się z Tobą tym, co mnie motywuje.

Za misję obrałem sobie edukację psychologiczną w Polsce, a z czasem też w innych krajach. Mam jasną wizję świata, w którym inteligencja emocjonalna, pewność siebie, budowanie relacji, dbanie o zdrowie psychiczne i fizyczne, zarządzanie sobą w czasie czy skuteczne wyznaczanie i realizowanie celów są naszymi naturalnymi umiejętnościami, których uczymy się w szkołach.

Ludzie nie uciekają w używki, ponieważ są pewni siebie i wiedzą, że poradzą sobie z każdą napotkaną przeszkodą. Wskaźnik zachorowań na depresję spada z roku na rok, bo mamy tak rozwiniętą samoświadomość i inteligencję emocjonalną, że doskonale wiemy, jak interpretować i reagować na własne myśli i emocje. Żyjemy w szczęśliwszych związkach, ponieważ potrafimy nawzajem się słuchać i skutecznie komunikować. Nie żyjemy w stresie i w biegu, bo potrafimy zarządzać sobą w czasie i zdrowo realizować swoje potrzeby. To moja wizja świata, która mnie motywuje do działania.

Jest odważna, ambitna i dla niektórych pewnie nierealna, ale ja bardzo w nią wierzę i kiedy ją ustaliłem, poczułem rozpalający, wewnętrzny ogień, który od kilku lat już pali się nieprzerwanie i daje mi codziennie siły do stawiania kolejnych małych kroków w jej kierunku. I to jest w tym najważniejsze 🙂

A oto ćwiczenie dla Ciebie, które pomoże Ci w ustaleniu Twojej własnej misji:

Ćwiczenie (ok. 10 min):

  1. Odpowiedz sobie na poniższe pytania:
    -Jaki jest nadrzędny cel moich działań? Jaka jest moja misja?
    -Po co chcę ją realizować?
    -Co da mi jej realizacja?
    -Komu pomogę podczas jej realizacji?
  2. Zamknij oczy i wizualizuj sobie siebie podczas realizacji swojej misji:
    -Zwróć uwagę na to, co robisz, co widzisz, co czujesz i co słyszysz podczas wizualizacji. Niech ten obraz będzie wyraźny i klarowny.
    -Zwróć uwagę na szczegóły tego obrazu — co masz na sobie, jaką masz postawę ciała, co mówisz, jaki masz wyraz twarzy, kto jest tam z Tobą itd. Im więcej szczegółów sobie wyobrazisz, tym lepiej zapamiętasz ten obraz.
    -Otwórz oczy. Zwróć uwagę, jakie pojawiły się w Tobie emocje.
  3. Wyznacz 1 cel, który przybliży Cię do zrealizowania swojej wizji.
  4. Jaka jest różnica w odczuwanej motywacji?

Jeżeli masz trudność w znalezieniu swojej misji, napisz mi w komentarzu poniżej. Spróbuję Ci w tym pomóc 🙂

Na koniec zostawiam Cię z pewnym cytatem znanego polskiego autora i mówcy, Jacka Walkiewicza:

„Czymś, co napędza nasze życie, jest WIZJA… Im większa wizja, tym większa energia do tego, żeby wyruszyć w drogę. Wizja to obraz lepszego świata, który może powstać dzięki Tobie, dzięki Twojemu projektowi, produkcie lub usłudze. Inspirująca wizja zniewala, napędza do działania – pracowników, kolegów z zespołu, porywa inwestorów i klientów.”

Nie zapomnij podzielić się ze mną w komentarzu poniżej, jaka jest Twoja misja? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *