rozwój osobisty

Branża rozwoju osobistego zyskuje ostatnio coraz większą popularność.

Obserwując w ostatnim czasie media i portale społecznościowe, zauważam, że takie dziedziny jak rozwój osobisty czy coaching, cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Osobiście uważam, że ma to wiele plusów.

Zauważam, że ludzie są coraz bardziej świadomi siebie, swoich możliwości, potrzeb i emocji. To pozwala nam na znaczne poprawienie wielu istotnych aspektów naszego życia. Większa samoświadomość prowadzi do lepszego rozumienia siebie, a co za tym idzie, działania w zgodzie ze swoją intuicją. Żyjąc w obecnych czasach, coraz trudniej nam pozostawać autentycznym sobą. Z każdej strony jesteśmy bombardowani przez media, portale społecznościowe i informacje, które pokazują nam świat wielu osób publicznych i celebrytów. Podświadomie porównujemy się do nich, przez co czujemy, że z naszym życiem jest coś nie tak. Niestety, pokazuje się nam tylko jedną stronę medalu, czego często nie jesteśmy nawet świadomi.

Jesteśmy również bombardowani przez konsumpcjonizm. Uczy się nas, że im więcej posiadamy, tym jesteśmy więcej warci. To się niestety sprzedaje. Nie pokazuje się nam, jak być szczęśliwym, jak budować zdrowe relacje z innymi czy jak radzić sobie z emocjami. Nie ma w tym takiego biznesu.

Do tego dochodzi  jeszcze coraz częstsza zapadalność na depresje. Statystyki są mało optymistyczne. Według światowej organizacji zdrowia (WHO), do 2030 roku depresja będzie najpopularniejszą chorobą na świecie. Myślę więc, że rozwój osobisty jest dzisiaj koniecznością i jedną z podstawowych wartości, które warto pielęgnować.

Co to pojęcie jednak tak naprawdę oznacza?

Świetne jest w tym to, że dla każdego może to oznaczać coś zupełnie innego. Dla jednego będzie kojarzył się z poprawieniem relacji, dla innego to zwiększenie kompetencji zawodowych, a dla jeszcze innego to po prostu lepsze poznanie samego siebie. I każda z tych definicji jest jak najbardziej poprawna.

W moim osobistym odczuciu rozwój osobisty to po prostu świadoma praca nad sobą i swoimi kompetencjami. I tak rozwijamy się wszyscy, warto więc rozwijać się świadomie 😉 Rozwój jest częścią naszej natury, bez której nie bylibyśmy w stanie ewoluować. Robimy to od dziesiątek tysięcy lat i będziemy robili nadal. Rozwój jest równoznaczny z przetrwaniem.

Rozwój osobisty nie działa?

Kiedyś na jednym z vlogów dotyczącym rozwoju osobistego, przeczytałem pewien komentarz z zarzutem, że rozwój osobisty nie działa, bo skupia się na przygotowywaniu się do realizacji celu, zamiast na prawdziwym działaniu. “Jest w tym ziarno prawdy.” – pomyślałem. To dało mi sporo do myślenia.

Uważam, że to zdanie mocno trafiło w sedno. Natomiast ostatecznie nie zgodziłem się z nim. Uważam, że problem pojawia się, kiedy wpadniemy w pułapkę rozwoju osobistego.

W końcu zawsze znajdziemy jeszcze jedną wartościową książkę do przeczytania, czy jeszcze jedną prezentację do obejrzenia, zanim faktycznie zabierzemy się za realną pracę. Zawsze znajdzie się jeszcze jeden kurs czy szkolenie, które możemy odbyć. To daje nam złudne poczucie realizacji celu. Kiedy nasz cel nie zostanie w końcu zrealizowany, nasz wewnętrzny głos chroniący nasze ego powie “No chociaż próbowałeś.” No tak. Tylko problem polega na tym, że wcale nie próbowałeś 😉

Kiedy głębiej się nad tym zastanowię, to pamiętam, że sam wpadałem w tę pułapkę wielokrotnie, szczególnie na początku swojej przygody z rozwojem osobistym. Myślę, że wiele osób tak miało. Na bazie swoich doświadczeń mogę powiedzieć Ci, że niczego szczególnego nie osiągałem, działając w ten sposób. Czytałem książkę za książką, artykuł za artykułem. I byłem w tym coraz mądrzejszy, tylko jak się zapewne domyślasz, moja wiedza miała się nijak do zmian w moim życiu.

Dlaczego tak łatwo wpadamy w tę pułapkę?

Ponieważ w fazie przygotowywania się jest “ciepło i bezpiecznie”. Podczas czytania kilkunastu książek o inwestowaniu nie jesteś narażony, że Twoje oszczędności nagle przepadną, więc wolisz przeczytać jeszcze kilka, zanim zaczniesz faktycznie działać. Nie jesteś narażony na to, że nie zrealizujesz celu i Twoje poczucie własnej wartości zostanie naruszone. Zauważ, że nie ma na tym etapie ryzyka porażki. To nasza reakcja obronna, kiedy kieruje nami strach. Czy to przed porażką, czy nawet przed sukcesem.

Nie chodzi oczywiście również o to, żeby przesadzić w drugą stronę. Bezmyślne działania “na żywioł” bez wcześniejszego przygotowania są równie nieskuteczne. Grunt to znaleźć złoty środek.

Wyobraź sobie podróżnika-amatora, który zabiera się w długą wyprawę przez góry bez wcześniejszego przygotowania. Jak najbardziej może mu się to udać, tylko podróż będzie męcząca (bo źle ocenił swoje możliwości), jest głodny i wymęczony (bo źle przygotował plecak), czy może zabłądzić (bo nie zapoznał się z mapą). Czy nie lepiej wcześniej przeznaczyć 1 godzinę przed wyprawą na te czynności, żeby samą podróż skrócić o kolejne 4 godziny?

Albo wyobraź sobie drwala, próbującego ściąć drzewo tępą siekierą. Może spróbować, ale pewnie zajmie mu to wiele godzin, jeśli w ogóle się uda. Czy nie lepiej najpierw przeznaczyć 30 min na jej naostrzenie, żeby kilkukrotnie skrócić czas swojej pracy?

Widzisz to? To jest właśnie zdrowy rozwój osobisty.

Chodzi o to, aby przeznaczyć na rozwijanie siebie tyle czasu, ile potrzebujesz go do realizacji swojego celu. A potem po prostu działać.

Pomyśl o tym przez chwilę. Uświadomienie sobie sensu tego zdania, to pierwszy krok w kierunku zmiany działania. Rozwój osobisty powinien być narzędziem do podnoszenia jakości Twojego życia. Czy aby na pewno nim jest? Pomyśl, czy aby na pewno ten problem nie dotyczy Ciebie? Z reguły nie jesteśmy nawet tego świadomi.

Odpowiedz sobie teraz na kilka pytań, które pomogą Ci wyjść z pułapki rozwoju osobistego 😉

Ćwiczenie (ok. 3 min):

  1. W jakich sytuacjach przeznaczasz zbyt wiele czasu na rozwój, kiedy możesz już działać?
  2. O czym Ci to mówi?
  3. Co możesz zrobić, aby nie powtarzać tych sytuacji w przyszłości?
  4. Jaki będzie pierwszy krok, który wykonasz?

Chętnie przeczytam, jakie odpowiedzi przyszły Ci do głowy. Podziel się ze mną w komentarzu poniżej! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *