rozwój osobisty to pułapka?

Branża rozwoju osobistego zyskuje ostatnio coraz większą popularność.

Obserwując w ostatnim czasie media i portale społecznościowe, zauważam, że takie dziedziny jak rozwój osobisty czy coaching, cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Osobiście uważam, że ma to wiele plusów.

Ludzie są coraz bardziej świadomi siebie, swoich możliwości, potrzeb i emocji. To pozwala nam na znaczne poprawienie wielu istotnych aspektów naszego życia. Większa samoświadomość prowadzi do lepszego rozumienia siebie, a co za tym idzie, działania w zgodzie ze swoją intuicją. Żyjąc w obecnych czasach, coraz trudniej nam pozostawać autentycznym sobą. Z każdej strony jesteśmy bombardowani przez media, portale społecznościowe i informacje, które pokazują nam świat wielu osób publicznych i celebrytów. Podświadomie porównujemy się do nich, przez co czujemy, że nasze życie nie jest aż tak ciekawe. Niestety, tak naprawdę pokazuje się nam tylko jedną stronę medalu, czego często nie jesteśmy nawet świadomi.

Jesteśmy również bombardowani przez konsumpcjonizm. Uczy się nas, że im więcej posiadamy, tym więcej jesteśmy warci. To się niestety sprzedaje. Nie pokazuje się nam, jak być szczęśliwym, jak budować zdrowe relacje z innymi czy jak radzić sobie z własnymi emocjami. Nie ma w tym aż takiego biznesu.

Do tego dochodzi  jeszcze coraz częstsza zapadalność na depresję. Statystyki są mało optymistyczne. Według światowej organizacji zdrowia (WHO), już za kilka lat depresja będzie najpopularniejszą chorobą na świecie. Już teraz na świecie jest około 350 milionów chorych.

Uważam więc, że rozwój osobisty jest dzisiaj koniecznością i jedną z podstawowych wartości, które warto pielęgnować. Co to pojęcie jednak tak naprawdę oznacza?

Świetne jest w tym to, że dla każdego może to oznaczać coś zupełnie innego. Dla jednego będzie kojarzył się z poprawieniem relacji, dla innego to zwiększenie kompetencji zawodowych, a dla jeszcze innego to po prostu lepsze poznanie samego siebie. I każda z tych definicji jest jak najbardziej poprawna.

W moim prywatnym odczuciu rozwój osobisty to po prostu świadoma praca nad sobą i wzrastanie, jako człowiek. I tak rozwijamy się wszyscy, warto więc rozwijać się świadomie 😉 Rozwój jest częścią naszej natury, bez której nie bylibyśmy w stanie ewoluować. Robimy to od dziesiątek tysięcy lat i będziemy robili nadal. Rozwój jest równoznaczny z przetrwaniem.

Rozwój osobisty nie działa?

Kiedyś na jednym z vlogów dotyczącym rozwoju osobistego, przeczytałem pewien komentarz z zarzutem, że rozwój osobisty nie działa, bo skupia się na przygotowywaniu się do realizacji celu, zamiast na prawdziwym działaniu. To dało mi sporo do myślenia.

Uważam, że to zdanie mocno trafiło w sedno. Natomiast ostatecznie nie zgodziłem się z nim. Uważam, że prawdziwy problem pojawia się, kiedy wpadniemy w pułapkę rozwoju osobistego.

W końcu zawsze znajdziemy jeszcze jedną wartościową książkę do przeczytania, czy jeszcze jedną prezentację do obejrzenia, zanim faktycznie zabierzemy się za realną pracę. Zawsze znajdzie się jeszcze jeden kurs czy szkolenie, które możemy odbyć. To daje nam złudne poczucie realizacji celu. Kiedy nasz cel nie zostanie w końcu zrealizowany, nasz wewnętrzny głos chroniący nasze ego powie “No chociaż spróbowałeś.” No tak. Tylko problem polega na tym, że tak naprawdę, to wcale nie próbowałeś 😉 To tylko iluzja, która chroni Cię przed ryzykiem porażki, więc nie pozwala Ci wyjść ze swojej strefy komfortu, aby prawdziwie się rozwinąć.

Kiedy głębiej się nad tym zastanowię, to pamiętam, że sam wpadałem w tę pułapkę wielokrotnie, szczególnie na początku swojej przygody z rozwojem osobistym. I myślę, że wiele osób też tak miało. Na bazie swoich doświadczeń mogę powiedzieć Ci, że niczego szczególnego nie osiągałem, działając w ten sposób. Czytałem książkę za książką, artykuł za artykułem. I byłem w tym coraz mądrzejszy, tylko jak się zapewne domyślasz, moja wiedza miała się nijak do prawdziwych zmian w moim życiu.

Dlaczego tak łatwo wpadamy w pułapkę rozwoju osobistego?

Ponieważ w fazie przygotowywania się jest “ciepło i bezpiecznie”. Podczas czytania kilkunastu książek o inwestowaniu nie jesteś narażony, że Twoje oszczędności nagle przepadną, więc wolisz przeczytać jeszcze kilka, zanim zaczniesz faktycznie działać. Nie jesteś narażony na to, że nie zrealizujesz celu i Twoje poczucie własnej wartości zostanie naruszone, a ego ugodzone. Zauważ, że nie ma na tym etapie ryzyka porażki. To nasza reakcja obronna, kiedy kieruje nami strach. Czy to przed porażką, czy nawet przed sukcesem, którego też możemy podświadomie się obawiać.

Nie chodzi oczywiście również o to, żeby przesadzić w drugą stronę. Bezmyślne działania “na żywioł” bez wcześniejszego przygotowania są równie nieskuteczne. Grunt to znaleźć złoty środek.

Wyobraź sobie podróżnika-amatora, który zabiera się w długą wyprawę przez góry bez wcześniejszego przygotowania. Jak najbardziej może mu się to udać, tylko podróż będzie męcząca (bo źle ocenił swoje możliwości), jest głodny i wymęczony (bo źle przygotował plecak), czy może zabłądzić (bo nie zapoznał się z mapą). Czy nie lepiej wcześniej przeznaczyć 1 godzinę przed wyprawą na te czynności, żeby samą podróż skrócić o kolejne 4 godziny?

Albo wyobraź sobie drwala, próbującego ściąć drzewo tępą siekierą. Może spróbować, ale pewnie zajmie mu to wiele godzin, jeśli w ogóle się uda. Czy nie lepiej najpierw przeznaczyć 30 min na jej naostrzenie, żeby kilkukrotnie skrócić czas swojej pracy?

Widzisz to? To jest właśnie zdrowy rozwój osobisty.

Chodzi o to, aby przeznaczyć na rozwijanie siebie tyle czasu, ile potrzebujesz do realizacji swojego celu. A potem po prostu działać.

Pomyśl o tym przez chwilę. Uświadomienie sobie sensu tego zdania, to pierwszy krok w kierunku zmiany działania. Rozwój osobisty powinien być przede wszystkim narzędziem do podnoszenia jakości Twojego życia, a nie celem samym w sobie. To nie sposób na łechtanie swojego ego i samooszukiwanie się.

Czy aby na pewno nie wpadłeś w tę pułapkę? Pomyśl, czy aby na pewno ten problem nie dotyczy Ciebie? Z reguły nie jesteśmy nawet tego świadomi.

Jeżeli dotyczy, to nic straconego. Spróbuj teraz odpowiedzieć sobie na kilka krótkich pytań, które pomogą Ci wyjść z pułapki rozwoju osobistego 🙂

Ćwiczenie (ok. 3 min):

  1. W jakich sytuacjach przeznaczasz zbyt wiele czasu na własny rozwój, kiedy tak naprawdę możesz już działać?
  2. O czym Ci to mówi?
  3. Co możesz zrobić, aby nie powtarzać tych sytuacji w przyszłości?
  4. Jaki będzie pierwszy krok, który wykonasz?

Chętnie przeczytam, jakie odpowiedzi przyszły Ci do głowy. Podziel się ze mną w komentarzu poniżej! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *