porażki

Czy porażki i błędy traktujesz jako ważną lekcję, z której możesz wyciągnąć wnioski czy raczej jako cios, który niewiele ma wspólnego z sukcesem?

Wielu z nas traktuje porażki jako coś złego, z czym nie chcemy mieć w ogóle do czynienia. Bez większego znaczenia jest, jaki masz wiek, status społeczny, a nawet dojrzałość emocjonalną, ponieważ na porażki jesteśmy skazani wszyscy. Odróżnia nas tylko to, w jaki sposób do nich podchodzimy. Większość z nas o tym wie, a pomimo tego, tak wielu ludzi odczuwa ogromne poczucie winy, a czasem nawet podświadomie karze się, kiedy tylko popełni jakiś błąd lub osiągnie porażkę. Często tak bardzo boimy się wtedy kolejnej porażki, że nie próbujemy już dalej. Strach kompletnie nas wtedy paraliżuje.

Jak zmienić swoje podejście do porażek?

U wielu z nas panuje powszechne przekonanie, że porażek powinno się za wszelką cenę unikać, a popełnianie błędów to coś tylko i wyłącznie złego. Jasne, że doświadczanie ich budzi w nas z reguły negatywne emocje, ale prawda jest jednak zupełnie inna. Ponieważ patrząc zupełnie obiektywnie, porażka lub sukces to po prostu informacja dla Ciebie, że Twoje działanie okazało się mniej lub bardziej skuteczne. I nic poza tym.

To, w jaki sposób interpretujemy te informacje, zależy w głównej mierze od naszych nawyków myślowych. Nawyk myślowy to taka automatyczna reakcja myślowa na daną sytuację, np. porażkę. Kiedy po osiągnięciu porażki od razu pomyślisz “Ale jestem beznadziejny”, jest to dla Ciebie sygnał, że Twoje myśli nie wspierają Cię i dopóki nie uporasz się z nimi, jak kropla drążąca skałę, będą stopniowo i po cichu coraz bardziej podkopywały Twoją pewność siebie.

W dzisiejszym artykule pokażę Ci, jak rozwinąć w sobie inne, bardziej rozwojowe podejście do porażek.

Już samo zastąpienie szkodzącego Ci nawyku myślowego innym, bardziej wspierającym wpłynie pozytywnie przede wszystkim na Twoją pewność siebie, kiedy doświadczysz porażek, jak również na Twoje lepsze samopoczucie, które będzie skutkiem ubocznym Twojego bardziej rozwojowego podejścia.

W jaki sposób to zrobić? Przeprowadzę Cię przez ten proces w 3 krokach.

1. Weź za siebie odpowiedzialność i wybacz sobie

Wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny, za ich skutki oraz wybaczenie sobie porażki to pierwszy i najważniejszy krok do wprowadzenia zmiany.

Czasem przez jej skutki może ucierpieć ktoś inny i wtedy szczególnie ciężko jest sobie wybaczyć. Innym razem Twoja porażka może odbić się bardzo negatywnie na Twoich relacjach, finansach lub innych ważnych dla Ciebie obszarach. Dlatego w pierwszej kolejności zrozum, że masz pełne prawo do porażek i błędów. Zrozumienie tego faktu to pierwszy, najważniejszy i niestety najtrudniejszy krok w całym procesie.

Zastanów się przez chwilę, jaki jest sens roztrząsania swoich porażek i błędów? W jaki pozytywny sposób takie podejście może na Ciebie wpłynąć? Czy nie lepiej byłoby wybaczyć sobie, wyciągnąć cenne wnioski i iść dalej, bogatszym o to doświadczenie?

Dlatego weź za siebie odpowiedzialność teraz. Poczucie odpowiedzialności za siebie i skutki swoich czynów to niezbędny warunek określający wysoką dojrzałość człowieka.

Pamiętaj przy tym, że popełnianie błędów i porażek jest częścią naszego codziennego życia. Porażki potrafią być za to najwspanialszym nauczycielem, nawet jeśli nie zawsze jest to nauczyciel sprawiedliwy 😉 Wszystko ostatecznie sprowadza się do podejścia, a więc spróbujemy teraz przyjąć obiektywne i otwarte podejście… naukowca.

2. Przyjmij postawę naukowca

Zauważ, że jakikolwiek naukowiec lub badacz, który prowadzi swoje eksperymenty, bardzo rzadko osiąga sukces od razu. Jest on gotowy na doświadczanie porażek, bo wie, że ktoś w jego profesji bardzo rzadko od razu osiąga sukces. Naukowiec wie, że błędy i porażki będą się pojawiały, więc jest na nie gotowy. Pomyśl tylko, jak daleko zaszłaby technologia, gdyby każdy inżynier czy naukowiec poddawałby się po kilku pierwszych próbach?

Naukowiec, który osiągnie porażkę, traktuje ją jak informację. Informację o tym, że to, co zrobił i czego użył, nie działa i aby osiągnąć sukces, musi użyć innego sposobu. Zachęcam Cię więc do takiego podejścia, do porażek i błędów. Dlaczego nie możesz być naukowcem swojego życia? Naukowcem, który prowadzi badania, w których próbuje odkryć swoje powołanie, swoją własną, unikalną drogę do szczęścia?

Bądź naukowcem, który odkrywa siebie, poznaje swoje myśli, uczucia i potrzeby, a następnie eksperymentuje poprzez różne sposoby, ćwiczenia i narzędzia, aby lepiej na nie reagować.

Zwróć proszę uwagę, jak uwalniające potrafi być takie podejście. Zrzucasz z siebie całą zbędną presję. Dajesz sobie nawet pozwolenie na porażki!

W jaki sposób to zrobić w praktyce? Wykorzystaj poniższe ćwiczenie.

Ćwiczenie (ok. 5 min):

Po poniesieniu porażki zadaj sobie 4 proste pytania:

  1. Co zrobiłem dobrze?
  2. Co poszło nie tak?
  3. Co mogę zrobić lepiej w kolejnym podejściu?
  4. W jaki sposób zrobię to lepiej?

I to wszystko. Kiedy zadajesz sobie tego typu pytania, robisz 3 ważne rzeczy:

  • Podchodzisz obiektywnie do sytuacji.
  • Dzięki pytaniu “Co zrobiłem dobrze?” szukasz pozytywów, nawet jeśli poniosłeś totalną porażkę.
  • Skupiasz się na kolejnych podejściach. To eliminuje poczucie winy i rozpamiętywanie przeszłości.

Jako ciekawostkę powiem Ci, że ja te 4 powyższe pytania zadaję sobie co wieczór. Zawsze podczas wieczornego podsumowania dnia, zadaję sobie te pytania, przez co nie zostawiam sobie z tyłu głowy sytuacji, które ciągle rozpamiętuję. To powoduje, że skupiam się na swoim rozwoju i z każdego dnia staram się wyciągać wnioski.

Z czasem zacząłem nawet odczuwać wdzięczność za porażki podczas takich wieczornych podsumowań, bo teraz wiem, że każda z nich przybliża mnie do dalszych sukcesów 😉

Tymczasem został nam trzeci, ostatni krok.

3. Daj sobie czas

Wydaje się to oczywiste i banalne, ale pamiętaj, że pracujesz tutaj z nawykiem myślowym, który może być zakorzeniony w Twojej psychice mocniej lub słabiej. To, jak szybko uda Ci się przekuć swoje podejście do porażek w bardziej rozwojowe, zależy już tylko od Ciebie i od tego, jak często będziesz nad nim pracował.

Od siebie mogę polecić Ci trenowanie na małych porażkach i błędach, które nie są tak dotkliwe. Czasami bardzo trudno jest podejść neutralnie do większych porażek, szczególnie na początku, więc daj sobie czas. Pracuj stopniowo nad swoim nowym nawykiem myślowym.

Bądź więc cierpliwy i bezustannie pracuj nad swoim nowym podejściem. Jak mówi pewien znany cytat (podobno Napoleona) “Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi”. Teraz już każda porażka, której doświadczysz, będzie dla Ciebie po prostu informacją, że to, co robisz działa lub nie. I nic poza tym 😉

Zapraszam do komentowania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *