Co to jest analiza transakcyjna?

Komunikacja interpersonalna ma ogromny wpływ na całokształt naszych relacji, dlatego warto stale polepszać jej jakość. Dzisiaj przyjrzymy się analizie transakcyjnej, czyli modelowi komunikacji, który pozwala usprawnić nasze relacje – zarówno w życiu osobistym, jak i w pracy.

Czym jest analiza transakcyjna?

Analiza transakcyjna jest modelem stosunków międzyludzkich, opracowanym przez psychiatrę Erica Berne’a. Jej założenia są bardzo proste. Zgodnie z analizą transakcyjną, w różnych sytuacjach społecznych nasze komunikaty i zachowania wychodzą z trzech stanów ego: Dorosłego, Rodzica oraz Dziecka. Każde z nich zostaje ukształtowane we wczesnym etapie rozwoju człowieka i w pewnym sensie „wchodzi” on z nimi w życie dorosłe, a następnie prezentuje w poszczególnych relacjach. To, z jakiego stanu aktualnie wychodzi nasz komunikat i komunikat naszych najbliższych, ma ogromny wpływ na całokształt relacji: na konflikty, które się rodzą, na postawę, którą przejawiamy wobec innych czy na emocje, jakie żywimy wobec bliskich.

Który ze stanów ego dominuje u Ciebie? W jakich sytuacjach przejawiasz konkretny schemat, jak on na Ciebie wpływa i jaka jest tego przyczyna? Jeżeli przyjrzymy się bliżej analizie transakcyjnej, szybko zauważymy, że swój początek ma ona głęboko w strukturze psychiki człowieka.

Model osobowości w analizie transakcyjnej

Berne wyróżnia trzy stany ja, które aktywują się w zależności od sytuacji społecznej, w jakiej aktualnie się znajdujemy. Są to: Dziecko, Rodzic i Dorosły. Czym one są? To nic innego, jak spójny system uczuć, połączony z odpowiadającym mu zestawem wzorów zachowania1.

Każdy z nas posiada wszystkie trzy stany Ja, niektóre pozostają jednak uśpione i warto je pobudzić albo przepracować terapeutycznie, jeśli oddziałują na naszą niekorzyść w życiu codziennym. I tak na przykład jeżeli u kogoś dominuje Ja dziecięce, osoba ta może być obrażalska i „tupać nogą” niczym małe dziecko albo spuszczać głowę w milczeniu, kiedy dostaję uwagę od szefa. Osoba, u której dominuje Ja rodzicielskie może być nadopiekuńcza albo nadmiernie krytyczna wobec swojego partnera, niczym rodzic, który próbuje wychować własne dziecko. Ja dorosłe najczęściej podejmuje decyzje racjonalnie, konsekwentnie i odpowiedzialnie, i to ten stan powinien dominować u zdrowego, dorosłego człowieka.

W różnych sytuacjach będziemy przejawiać różne stany Ja, jednak nie istnieje osoba, która cechuje się tylko stanem rodzica, dziecka lub dorosłego. Nasza osobowość jest mieszanką każdego z nich i uaktywniają się one w zależności od sytuacji, w jakiej znajduje się człowiek2. Przyjrzyjmy się teraz każdemu z nich3:

Ja rodzicielskie

Ja rodzicielskie przejawia się nadmierną kontrolą, przestrzeganiem nakazów i zakazów, a także wyznawaniem jasnych wartości. Osoby, u których dominuje, zwykle są bardzo moralistyczne, przez co potrafią być nadopiekuńcze, przejawiać zachowania mentorskie, a także być krytyczne.

Ja rodzicielskie może przejawiać się w trzech wersjach:

  • Rodzic Opiekuńczy – to rodzic, który wykazuje nadmierną nadopiekuńczość wobec innych osób. Często dba o drugiego człowieka, daje porady oraz pomaga w realizacji celów, niczym rodzic, dbający o rozwój swojego dziecka.
  • Rodzic Ratownik – to rodzic, który za wszelką cenę próbuje „uratować” drugą osobę od kłopotów. Przykładem może być osoba, która ciągle nakłania swojego przyjaciela do rzucenia palenia.
  • Rodzic Krytyczny – to rodzic, który nadmiernie krytykuje, ocenia i osądza. Ten rodzaj zwykle jest najbardziej nastawiony na kierowanie uwag wobec innych.

Ja dziecięce

Dziecko jest zupełnym przeciwieństwem rodzica. Jest to stan emocjonalnej beztroski oraz – co często za tym idzie – przejawów braku odpowiedzialności za siebie. Ja dziecięce często objawia się podczas zaspokajania potrzeb w sposób najbardziej prymitywny, na przykład osoba paląca może nie chcieć rzucać palenia, pomimo że wie, że jest ono szkodliwe, jednak pozwala jej w szybki sposób się odstresować. Osoby takie bywają niezależne, działające poza obowiązującymi zasadami moralnymi, często także nieświadomie domagają się uwagi i opieki od innych.

Ja dziecięce również wyróżniamy w trzech wersjach:

  • Dziecko Zbuntowane – to wewnętrzne Ja, które może przypominać zbuntowanego nastolatka. Osoba taka, jeśli czegoś nie lubi, to tego nie zrobi, akceptuje tylko swój punkt widzenia, często także jest humorzasta. W trakcie konfliktu zwykle tupnie nogą i się obrazi.
  • Dziecko Przystosowane – to dziecko, które jest posłuszne i grzeczne. Bardzo często osoby takie są zależne od innych, potrzebują uwagi oraz źle znoszą kary i krytykę. Kiedy ktoś je obrazi albo krzyknie na nie, zwykle zareagują płaczem lub spuszczą wzrok w podłogę.
  • Dziecko Spontaniczne – to wewnętrzne Ja, które jest bardzo emocjonalne: zarówno jeśli chodzi o emocje pozytywne, jak i negatywne. Dziecko spontaniczne cieszy się światem, jest ciekawskie, odważne, niezależne, pyta o wszystko i chce czerpać z życia jak najwięcej.

Analiza transakcyjna - dorosły, rodzic i dziecko.

Ja dorosłe

Ja dorosłe jest najbardziej rzeczowe i konkretne. Jest to stan równowagi pomiędzy normami społecznymi i emocjami. Skupia się na faktach, na zadaniach, nie szuka wymówek, ani nie skupia się na „bujaniu w obłokach”, jak często ma to miejsce u dziecka.

Ja dorosłe potrafi być za siebie odpowiedzialne, skupia się na tu i teraz, jest niezależne i dobrze radzi sobie emocjonalnie. Cechuje się dużą dojrzałością. W przeciwieństwie do dwóch pozostałych nie posiada ono żadnych wersji pochodnych.

Postawa wobec siebie i innych

Jak wspomniałem powyżej, każdy z nas przejawia wszystkie trzy stany ja. Jednak wiele osób błędnie interpretuje stan Dorosłego, jako jedyny właściwy, a Dziecko i Rodzica jako te szkodliwe, których wpływ powinniśmy zminimalizować. To błąd, wynikający z niezrozumienia struktury analizy transakcyjnej.

Zgadza się, że zachowania Dziecka często bywają przesadne i niedojrzałe. W dziecku tkwi jednak także spontaniczność, radość i energia. Dziecko wnosi do wewnętrznego świata jednostki twórczość, radość i wdzięk. Eric Berne tak pisze o odkrywaniu wewnętrznego dziecka4:

Mały chłopiec z zachwytem patrzy na ptaki i słucha ich śpiewu. Wtedy pojawia się „dobry ojciec”, który uważa, że powinien „uczestniczyć” w doświadczeniach dziecka i pomóc mu rozwijać się. Mówi: „To jest sójka, a to jest wróbel”. Z chwilą, gdy chłopiec zacznie się skupiać na tym, który ptak jest sójką, a który wróblem, nie potrafi już widzieć ptaków, ani słyszeć, jak śpiewają. Musi je widzieć i słyszeć tak, jak życzy sobie ojciec. 

Niektórzy jednak potrafią patrzeć i słuchać w dawny sposób. Ale większość przedstawicieli gatunku ludzkiego utraciła wrażliwość malarza, poety czy też muzyka i nie pozostawiono im możliwości widzenia i słyszenia wprost, nawet jeżeli mogą sobie na to pozwolić. Muszą do tego dojść wtórnie.

Podobnie jest z Ja rodzicielskim, które potrafi być nadopiekuńcze i krytyczne, ale potrafi także dawać ciepło i miłość – również sobie i swojemu wewnętrznemu dziecku. Dobrze wykształcony stan Rodzica pozwala nam skutecznie wypełniać tę rolę i zająć się należycie własnymi dziećmi. Rodzic potrafi także działać szybko i skutecznie, ponieważ dzięki swojej wysokiej moralności wie, jak powinien w danej sytuacji postąpić.

Wszystkie stany ja są tak samo ważne i potrzebne. Dojrzały Rodzic i Dziecko w połączeniu z Dorosłym, który potrafi podejmować przemyślane, logiczne decyzje, składają się na spójną całość. Kiedy nasze Ja Dorosłe podejmuje ważne, racjonalne decyzje, nasz wewnętrzny Rodzic może wskazywać tym decyzjom kierunek, a Dziecko dodawać im energii do realizacji i jednocześnie beztrosko cieszyć się życiem.

Jak możemy zauważyć, postawa wobec siebie i innych jest zależna od stopnia rozwoju każdego ze stanów. Psychologia transakcyjna wyróżnia tutaj cztery możliwe typy postaw5:

  1. Ja jestem OK, Ty jesteś OK. To najzdrowsza pozycja, nastawiona na rozwiązywanie konfliktów, na szacunek wobec siebie i rozmówcy oraz na realizację wzajemnych potrzeb. Sprzyja ona najbardziej zdrowiu psychicznemu każdej ze stron.
  2. Ja jestem OK, Ty nie jesteś OK. To pozycja cechująca się brakiem odpowiedzialności za siebie. Nastawienie jest pozytywne tylko wobec siebie, natomiast druga strona obarczana jest winą i odpowiedzialnością.
  3. Ja nie jestem OK, Ty jesteś OK. Pozycja cechująca osoby o niskim poczuciu własnej wartości. Postawa ta stawia innych ponad swoje własne dobro. Dotyczy również osób o osobowości zależnej.
  4. Ja nie jestem OK, Ty nie jesteś OK. Pozycja najbardziej destruktywna. Cechuje osoby toksyczne i wrogo nastawione do siebie i do otoczenia. Może również cechować osoby w depresji.

Każda z wyżej wymienionych postaw prezentuje w pewnym sensie stopień rozwoju osobistego oraz zdrowia psychicznego jednostki. Spróbuj zastanowić się, w której z czterech pozycji Ty obecnie się znajdujesz.

Analiza transakcyjna, a stany ja.

Analiza transakcji i rodzaje transakcji

Przyjrzyjmy się teraz najważniejszej kwestii dotyczącej analizy transakcyjnej, a mianowicie samym transakcjom.

Transakcje to podstawowe jednostki kontaktów społecznych. Najprostszym przykładem transakcji może być odwzajemniony uśmiech do nieznajomego albo „cześć–cześć” wymienione ze znajomym. Najciekawsze jednak w analizie transakcyjnej są rodzaje transakcji:

  • Transakcja równoległa – zachodzi wtedy, kiedy stan Ja jednej osoby jest zgodny ze stanem oczekiwanym przez drugą osobę. Nie ma wtedy znaczenia, czy rozmowa odbywa się na poziomie Dorosły-Dorosły, Rodzic-Dziecko czy Dziecko-Dorosły. Jeżeli wzajemnie spełniamy swoje oczekiwania co do stanu ego, nie pojawi się konflikt komunikacyjny. Oto przykład transakcji równoległej pomiędzy partnerami w związku:

Rodzic: Pozmywaj, proszę po sobie.
Dziecko: Dobrze, pozmywam.

  • Transakcja krzyżowa – zachodzi w momencie, kiedy co najmniej jedna ze stron znajduje się w innym stanie ego, niż oczekuje tego druga osoba. To w transakcji krzyżowej najczęściej występują konflikty i to ten typ transakcji najczęściej interesuje terapeutów. To właśnie złudne oczekiwania co do drugiej osoby, tak często są powodem „niedopasowania charakterów” w relacji. Aby łatwiej zrozumieć transakcję skrzyżowaną, tu również podam przykład na podstawie partnerów w związku:

Dorosły: Nie widziałeś gdzieś mojej marynarki?

Odpowiedź, jakiej oczekuje dorosły, powinna wychodzić z Ja dorosłego:

Dorosły: Nie widziałem. Może została w samochodzie?

Zamiast tego, może otrzymać odpowiedź z poziomu dziecka albo rodzica, co już zrodzi konflikt:

Dziecko: Nie wiem, to nie moja marynarka!
Rodzic: Dlaczego nie pilnujesz swoich rzeczy?

  • Transakcja ukryta – ten typ transakcji występuje wtedy, gdy występują więcej niż dwa stany Ja jednocześnie. Berne dzieli tutaj przekaz na społeczny (słowny) oraz psychologiczny (ukryty). Przekaz słowny ma więc ukryte znaczenie psychologiczne. Aby łatwiej zrozumieć ten rodzaj transakcji, tu również podam przykład:

Dorosły: Gniewasz się jeszcze na mnie?
Dorosły: Nie, w ogóle się nie gniewam.

Słownie rozmowa odbywa się na poziomie dorosłych, jednak w rzeczywistości (poziom psychologiczny) jest to pytanie dziecka, skierowane do rodzica.

Gry dorosłych – czym są?

Gry są niczym innym, jak powtarzającym się zbiorem transakcji, zawierającym ukrytą motywację i korzyść dla siebie. Eric Berne mówi o grach następująco6:

Grą nazywamy serię komplementarnych transakcji ukrytych prowadzących do dobrze określonego, dającego się przewidzieć wyniku. Mówiąc bardziej opisowo, jest to okresowy, często powtarzający się zestaw transakcji, pozornie bez zarzutu, o utajonej motywacji czy też bardziej potocznie, seria posunięć z pułapką albo „sztuczką. […] Jeżeli ktoś szczerze prosi o zaufanie i otrzymuje je, to jest to operacja. A jeżeli ktoś prosi o zaufanie i następnie nadużywa go działając na niekorzyść partnera, to jest to gra. Zewnętrznie gra wygląda więc jak zestaw operacji, lecz po wypłacie okazuje się, że „operacje” te były w rzeczywistości.

Podam tutaj od razu przykład, aby lepiej zobrazować ich istotę7:

Pani White skarżyła się, że mąż ograniczył jej kontakty społeczne, tak że nigdy nie nauczyła się tańczyć. Dzięki zmianom jej postawy wywołanym leczeniem psychiatrycznym mąż stał się mniej pewny siebie i bardziej pobłażliwy. Pani White mogła więc rozszerzyć zakres swojej aktywności. Zapisała się na lekcje tańca i wtedy ku swej rozpaczy odkryła, że ma chorobliwy lęk przed parkietem, po czym zrezygnowała z tych lekcji. 

To niefortunne i inne podobne przedsięwzięcia odsłoniły ważne aspekty struktury jej małżeństwa. Spośród wielu konkurentów wybrała na męża człowieka dominującego. Pozwoliło jej to potem skarżyć się, że mogłaby robić wiele rozmaitych rzeczy, „gdyby nie on”. Wiele jej koleżanek również miało dominujących mężów i gdy spotykały się na porannej kawie spędzały sporo czasu grając w „Gdyby nie on”. 

Jednakże, jak okazało się, na przekór jej skargom mąż oddawał jej prawdziwą przysługę powstrzymując ją od przedsięwzięć, których się bała i chroniąc wręcz przed uświadomieniem sobie własnych lęków. Właśnie dlatego jej Dziecko przenikliwie wybrało takiego męża. 

„Gdyby nie on” jest dwustronną grą i wymaga skrępowanej żony i dominującego męża. Żona może grać rolę albo jako ostrożny Dorosły („Najlepiej, żebym robiła tak, jak on mi radzi”), albo jako rozdrażnione Dziecko. Dominujący mąż może trwać w stanie ego Dorosłego („Najlepiej rób tak, jak ci radzę”) albo przejść w Rodzica („Lepiej rób, co ci każę”). 

Zauważ, że w powyższym przykładzie postać uległej żony i dominującego męża moglibyśmy zastąpić dominującym ojcem i posłuszną córką. Łatwo teraz dostrzec, że gry są po prostu pewnymi wzorcami zachowań, które najczęściej wynosimy z domu. Ponieważ wszyscy jesteśmy graczami, możemy uznać, że wychowanie to nic innego jak nauczenie dziecka, w które gry warto grać, a w które nie. Ich celem jest regulacja emocji poprzez kontakt społeczny, co pomaga nam zapewnić równowagę psychiczną i somatyczną.

Warto także podkreślić, że użycie słowa „gry” może być mylące, ponieważ wcale nie muszą wiązać się z przyjemnością. Granie w takie gry, jak „szantaż”, „alkoholizm” albo „morderstwo” w ogóle nie jest związane z przyjemnością, jednak spełniają one kryterium gier według teorii Erica Berne’a.

Analiza transakcyjna i psychologia transakcyjna Erica Berne'a.

Analiza skryptu – plan życiowy

Ostatnim elementem psychologii transakcyjnej, jaki poruszę, jest skrypt, czyli nieświadomy plan życiowy, który kieruje myślami, emocjami i działaniami człowieka. Skrypt zostaje wykształcony na etapie Ja-dziecko, kiedy na skutek transakcji pomiędzy rodzicami, dochodzi do wykształcenia konkretnych gier, w które będziemy grać z innymi ludźmi przez całe życie. Skrypt jest więc niczym innym, jak przekonaniami i wzorcami zachowania, wyuczonymi przez rodziców.

Świadomie, bądź nieświadomie dziecko uczy się od najwcześniejszych lat, w które gry warto grać, a w które nie. Uczy się, jak spostrzegać świat, jak myśleć, jakie emocje są „właściwe” oraz jakie zachowania są moralnie poprawne. Ten etap jest niezbędny, aby człowiek mógł właściwie się socjalizować oraz – z biologicznego punktu widzenia – po prostu przetrwać.

Skrypt jest więc w pewnym sensie kręgosłupem osobowości człowieka. Również określa on częstotliwość występowania każdego ze stanów ego oraz – co jeszcze ważniejsze – w jaki sposób każdy z nich funkcjonuje i jaką cechuje się dojrzałością.

Podsumowanie

Analiza transakcyjna Berna jest w moim odczuciu niezwykle ciekawą koncepcją, wartą szczegółowego zagłębienia się w nią. Dzięki wiedzy na temat stanów Ja, możesz pomóc sobie w uświadamianiu swoich zachowań i zachowań partnera, co z pewnością pomoże Ci budować lepsze i głębsze relacje z innymi. Analiza transakcyjna jest również świetnym narzędziem, pozwalającym usprawnić komunikację w organizacji poprzez szkolenia.

Osobiście po zagłębieniu się w teorię analizy transakcyjnej, zacząłem inaczej postrzegać zachowania innych i zastanawiać się, z jakiego stanu Ja te zachowania wychodzą. Łatwiej mi rozmawiać z bliskimi, kiedy wiem, że mam przed sobą niespełnione wewnętrzne dziecko, zatroskanego rodzica albo rzeczowego dorosłego, domagającego się faktów. 😉

Napisz w komentarzu, jakie jest Twoje zdanie na temat analizy transakcyjnej? Jak Twoje myślenie zmieniło się po przeczytaniu tego artykułu? A jeżeli chcesz postawić kolejny krok w rozwoju własnej komunikacji interpersonalnej, zapraszam Cię do mojego artykułu na temat zmiany perspektywy, w którym nauczysz się, jak skutecznie rozwiązywać konflikty.

  1. Krzemiński I., Co dzieje się między ludźmi?, Wyd. Naukowe i Literackie OPEN, Wyd. Jacek Santorski & CO, s. 87.
  2. James M., Jongeward D., Narodzić się by wygrać. Analiza transakcyjna na co dzień, Dom Wyd. REBIS, Poznań 1994, s. 42.
  3. Berne E., „Dzień dobry” …i co dalej? Psychologia ludzkiego przeznaczenia, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 1998, s. 29-32.
  4. Berne E., W co grają ludzie? Psychologia stosunków międzyludzkich, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004, s. 149.
  5. Harris T.A., W zgodzie z sobą i z tobą. Praktyczny przewodnik po analizie transakcyjnej, IW PAX, Warszawa 1987, s. 52-70.
  6. Berne E., W co grają ludzie? Psychologia stosunków międzyludzkich, s. 37.
  7. Ibidem, s. 39.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *