Czym są mechanizmy obronne?

Tajemnicze i fascynujące. Czasem także niebezpieczne. Tworzące się i działające poza naszą świadomością, potrafią w dużej mierze kierować myślami, emocjami i zachowaniami człowieka. W efekcie pomagają nam radzić sobie w krytycznych sytuacjach – z drugiej zaś strony zdarza się, że skutecznie uprzykrzają nam życie.

Psychologiczne mechanizmy obronne już na pierwszy rzut oka mogą wywoływać bardzo mieszane uczucia. Dlatego dzisiaj odpowiem na kilka kluczowych pytań: Czym są mechanizmy obronne w psychologii? Jak wpływają na nasze życie? Jakie wyróżniamy mechanizmy obronne człowieka? Jak je rozpoznawać? I w końcu, jak radzić sobie z tymi, które wpływają negatywnie na jakość naszego funkcjonowania?

Mechanizmy obronne – na czym polegają?

Pojęcie mechanizmów obronnych zostało wprowadzone do psychologii przez twórcę psychoanalizy, austriackiego lekarza Zygmunta Freuda. Są one – jak sama nazwa wskazuje – mechanizmami, których celem jest ochrona psychiki. Jednak przed czym konkretnie mają nas bronić? Głównie przed lękiem, niepokojem oraz napięciem psychicznym.

Lęk jest emocją, która pojawia się w odpowiedzi na zagrożenie, jednak co istotne, zagrożenie to nie musi być realne. Jest ono raczej subiektywne. Dlatego lęk nie jest tą samą emocją co strach, który zawsze pojawia się w reakcji na realne zagrożenie. Podam przykład, aby lepiej zobrazować różnicę: kiedy prowadzimy samochód i w pewnym momencie wpadniemy w poślizg, poczujemy strach (zagrożenie realne). Kiedy zaś wsiądziemy do samochodu godzinę później i ponownie poczujemy nieprzyjemne napięcie związane z tamtą sytuacją, poczujemy już lęk (zagrożenie nierealne).

Mechanizmy obronne mają za zadanie pomóc nam radzić sobie z lękiem i niepokojem, ponieważ nadmiar tych emocji wpływa bardzo niekorzystnie na psychikę. Na szczęście różnego rodzaju mechanizmy psychologiczne w większym bądź mniejszym stopniu stosuje każdy z nas. Mają one szczególny wpływ na kształtowanie się osobowości człowieka, w szczególności w okresie dzieciństwa, kiedy zaczynają tworzyć się pierwsze wzorce mechanizmów1. Za ich pomocą psychika dziecka uczy się, jak skutecznie radzić sobie w sytuacjach, w których narażeni jesteśmy na nadmierny lęk i napięcie.

Istnieje kilka klasyfikacji mechanizmów obronnych, jednak ta, którą preferuję, dotyczy podziału ze względu na poziom ich dojrzałości, ponieważ moim zdaniem dobrze pokazuje, które mechanizmy działają w korzystny, a które w niekorzystny sposób. Ze względu na dojrzałość stosowanych mechanizmów obronnych możemy wyróżnić:

  • Narcystyczne mechanizmy obronne – takie, które za wszelką cenę mają utrzymać wysoką samoocenę osoby je stosującej, na przykład: zaprzeczanie, idealizacja.
  • Niedojrzałe mechanizmy obronne – to mechanizmy, które redukują lęk w prosty i zwykle nieskuteczny na dłuższą metę sposób, na przykład: wyparcie, fantazjowanie.
  • Neurotyczne mechanizmy obronne – to mechanizmy, które zazwyczaj towarzyszą osobom neurotycznym (o tym, kim jest neurotyk, napisałem w osobnym artykule na ten temat), na przykład: kontrolowanie, racjonalizacja.
  • Dojrzałe mechanizmy obronne – to mechanizmy, które zazwyczaj skutecznie regulują napięcie i robią to w zdrowy sposób, na przykład: altruizm, humor.

Co ważne, mechanizmy obronne zwykle działają w nieświadomości, co oznacza, że na co dzień nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Wbrew intuicji jest to zjawisko korzystne z punktu widzenia przetrwania człowieka, ponieważ ich zadaniem jest ułatwienie mu funkcjonowania w otaczającym świecie bez napięcia i bólu psychicznego. Świadomość stosowania mechanizmów obronnych pozwala zyskiwać nad nimi chociaż częściową kontrolę, co korzystne jest głównie w przypadku mechanizmów, które działają na naszą niekorzyść, ponieważ wtedy mamy możliwość ich zmiany.

Mechanizmy obronne – jaki mają wpływ na nasze życie?

Pomimo że głównym zadaniem mechanizmów obronnych jest ułatwienie przetrwania, to dosyć często zdarza się, że je utrudniają. Mechanizmy obronne psychiki mogą przejmować nadmierną kontrolę nad naszym życiem, co w niektórych przypadkach powoduje ogromne trudności w codziennym funkcjonowaniu.

W przypadku kiedy dany mechanizm spełnia swoje zadanie i skutecznie pomaga nam redukować lęk i napięcie, bez negatywnych skutków dla innych obszarów naszego życia, nie ma potrzeby, aby ingerować w jego działanie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy dany mechanizm staje się w pewnym sensie nawykiem i przejmuje znaczącą kontrolę nad naszymi myślami, emocjami czy zachowaniami. Dzieje się tak szczególnie w sytuacjach, w których dany mechanizm wykształcił się nadmiernie na skutek zbyt silnie przeżywanego lęku w przeszłości.

Przykładem takiego mechanizmu jest nadmierne fantazjowanie, czego konsekwencją może być unikanie wszystkiego, co jest związane z rzeczywistością. Inny przykład to racjonalizacja (nadmierne tłumaczenie, usprawiedliwianie) swoich uczuć lub zachowań, które mogą być nawet niezwykle krzywdzące dla innych, ale racjonalizujemy je, aby zachować pozytywny obraz siebie (więcej na ten temat pisałem w artykule dotyczącym manipulacji). Kolejny taki mechanizm to przemieszczenie. Polega on na rozładowywaniu gniewu i frustracji na obiektach mniej niebezpiecznych niż te, które pierwotnie wzbudziły te emocje (na przykład zdenerwował nas szef w pracy, ale nie potrafimy mu się postawić, więc regularnie wyładowujemy emocje na współmałżonce).

Inny przykład to mechanizm identyfikacji, w którym utożsamiamy się z myślami i zachowaniami drugiego człowieka (na przykład ojciec uprawiał w młodości piłkę nożną, ale nigdy się w niej nie spełnił, więc nakłonił swojego syna do tego sportu i odczuwa satysfakcję z każdego wygranego meczu oraz złość po każdej porażce – jak gdyby były to jego własne doświadczenia). Skrajnym przykładem tego mechanizmu jest identyfikacja z agresorem, która polega na identyfikowaniu się z agresją osoby zagrażającej (na przykład dziecko doświadczające agresji ze strony rodzica z czasem samo staje się agresywne wobec innych dzieci).

Przeniesienie to mechanizm, w którym w pewnym sensie przelewamy tłumione wobec ważnej dla nas osoby emocje na inną (na przykład kobieta, która od dziecka tłumi złość wobec własnej matki, przelewa ją ostatecznie na swoją psychoterapeutkę). W mechanizmie regresji, na skutek silnego lęku, człowiek cofa się emocjonalnie do poprzedniego stadium rozwojowego (na przykład dziecko z powodu silnego stresu podczas pierwszego dnia szkoły może płakać i ssać kciuk niczym noworodek). W mechanizmie sublimacji przenosimy uwagę z zachowań nieakceptowalnych społecznie na te bardziej akceptowalne (na przykład agresję rozładowujemy poprzez aktywność sportową).

Co szczególnie ciekawe, w środowisku psychiatrycznym pojawiają się poważne argumenty, że nawet psychozy (omamy i urojenia, które utrudniają kontakt z rzeczywistością) mogą być niczym innym jak wyjątkowo silnie rozwiniętymi mechanizmami obronnymi2. Badacze, którzy przekonują do tej teorii, udowadniają, że psychozy najczęściej rozwijają się w okresie dojrzewania, w odpowiedzi na silny stres środowiskowy (czyli wtedy, kiedy najsilniej rozwijają się mechanizmy obronne). Zatracenie kontaktu z rzeczywistością wydaje się wtedy skrajnym sposobem psychiki na odizolowanie się od stresu.

Mechanizmy obronne – przykłady.

Przykłady mechanizmów obronnych

Działanie mechanizmów obronnych najprościej wytłumaczyć na przykładach, dlatego opiszę teraz szczegółowo kilka z nich. Obecnie znamy kilkadziesiąt różnych mechanizmów obronnych (i ciągle odkrywamy nowe), więc trudno byłoby zebrać i opisać tutaj większą ich liczbę. Dlatego skupię się tylko na kilku, które w moim odczuciu występują dość powszechnie i są dobrze opisane w literaturze naukowej.

Wyparcie jako pierwszy opisany mechanizm obronny

Wyparcie jest pierwszym opisanym w literaturze psychologicznej mechanizmem obronnym i jednocześnie mechanizmem, na którym Zygmunt Freud zbudował całą koncepcję psychoanalizy3. Wyparcie to mechanizm, za pomocą którego psychika w nagły, niekontrolowany sposób może usunąć ze świadomości i z pamięci myśl, wyobrażenie lub wspomnienie, które normalnie mogłoby wywołać w nas ogromne napięcie psychiczne.

Przykładem może być sytuacja, w której doświadczamy bolesnego upokorzenia, a następnie natychmiast o nim zapominamy, ponieważ wiąże się ono dla nas z ogromnym napięciem psychicznym. Inny przykład to sytuacja, gdy zapominamy o ważnej wizycie u lekarza, ponieważ spodziewamy się diagnozy poważnej choroby. Wyparcie służy więc ochronie organizmu przed zbyt dużą dawką napięcia psychicznego i pozwala w pewnym sensie zamieść je pod dywan. Dzięki wyparciu wyzbywamy się konieczności przeżywania bolesnych uczuć w danym momencie.

Co jednak ważne, wyparte doświadczenie nie znika bezpowrotnie. Zepchnięte do najgłębszych rejonów nieświadomości, tłumione, może przez dziesięciolecia oddziaływać na nasze życie w postaci konkretnych postaw, przekonań i zachowań. Według koncepcji mechanizmów obronnych Freuda wyparcie traumy jest główną przyczyną nerwic4. Koncepcja ta została dziś powszechnie przyjęta i uznana w wielu środowiskach medycznych.

Zaprzeczanie, czyli fałszowanie obrazu rzeczywistości

Zaprzeczanie pod pewnymi względami jest podobne do wyparcia, ponieważ zarówno jeden, jak i drugi mechanizm ma za zadanie zablokować pojawienie się nagłego napięcia i bólu psychicznego. Różnica polega na tym, że wypierając informację, nie dopuszczamy jej w ogóle do świadomości, natomiast w przypadku zaprzeczania informacja jest kodowana w świadomości, ale na skutek zniekształcenia rzeczywistości nie jest ona interpretowana jako prawdziwa5.

Dobrym przykładem mechanizmu zaprzeczenia jest nagła wieść o śmierci ważnej dla nas osoby, gdzie zaprzeczenie jest odpowiedzią organizmu na szok, który normalnie mógłby być nawet groźny dla naszego zdrowia i życia. Dlatego taka informacja często dociera do nas stopniowo. Mechanizm zaprzeczenia ujawnia się też podczas choroby alkoholowej czy trwania innych nałogów, stanowiąc ich nieodzowny element. W tym wypadku zaprzeczanie ma utrzymać pozytywny obraz siebie danej osoby, ponieważ świadomość problemu zmusiłaby ją po pierwsze, do zaprzestania nadużywania alkoholu, a po drugie, do zaniżenia własnej samooceny.

Powyższy przykład z alkoholizmem dobrze opisuje także działanie dysonansu poznawczego, który często idzie w parze z zaprzeczaniem. Dysonans poznawczy to nieprzyjemne napięcie, które pojawia się w nas, kiedy otrzymujemy dwie sprzeczne ze sobą informacje. Jednym ze sposobów poradzenia sobie z nim jest właśnie zaprzeczanie. Kiedy wierzymy, że nie mamy problemu z alkoholem (nawet kiedy go mamy) i otrzymujemy sugestię, że jest to jednak problem, wystarczy po prostu zaprzeczyć i problem odczuwania dysonansu zostaje rozwiązany. Ma więc tu miejsce także racjonalizacja własnych uczuć.

Innym przykładem dysonansu połączonego z zaprzeczaniem jest sytuacja, kiedy wierzymy, że ktoś nie zachowałby się w określony sposób, a otrzymujemy informację, że jednak tak się zachował. Przykładem może być informacja o zdradzie partnera. Zaprzeczanie ma w tym wypadku ochronić nas przed bólem psychicznym, który pojawiłby się po uznaniu tej informacji za prawdziwą. Dlatego w tytule tego punktu zaprzeczanie opisałem jako mechanizm fałszujący obraz rzeczywistości, ponieważ to właśnie robi. Dzięki niemu zmieniamy interpretację faktów dla własnej korzyści, którą w tym wypadku jest utrzymanie wysokiej samooceny i zablokowanie towarzyszących nam bolesnych emocji.

Jak mechanizmy obronne wpływają na nasze życie?

Prokrastynacja, czyli odwlekanie na później z powodu… lęku

Prokrastynacja to inaczej odwlekanie czynności związanych z różnymi obszarami życia. Prokrastynacja w większym bądź mniejszym stopniu dotyczy zdecydowanej większości z nas, więc czy naprawdę jest ona mechanizmem obronnym? I tak, i nie.

Problem z prokrastynacją polega na tym, że może mieć ona wiele przyczyn. Dlatego czasem może być mechanizmem obronnym, a czasem może wynikać na przykład z przepracowania, a co za tym idzie – ze zwyczajnej potrzeby odpoczynku. Kiedy więc prokrastynacja jest mechanizmem obronnym?

Okazuje się, że jest ona skutecznym sposobem redukowania lęku6. Bardzo dobrym przykładem prokrastynacji jest uczenie się do egzaminu – z jednej strony domyślamy się, że egzamin będzie trudny i warto byłoby się uczyć regularnie, z drugiej, czujemy lęk na samą myśl o zaliczaniu go. Wolimy więc zredukować napięcie natychmiast, tłumacząc sobie, że „zaczniemy się uczyć jutro”, co – poprzez odwlekanie niekomfortowego momentu – ma nam przynieść doraźną ulgę psychiczną i spokój. Po czym jutro nadchodzi i cykl prokrastynacji się powtarza.

Inny przykład przyczyny prokrastynacji to lęk przed porażką lub przed sukcesem. Lęk przed porażką brzmi logicznie – boimy się, że sobie nie poradzimy i wtedy ucierpi nasza samoocena, więc odwlekamy. A co w przypadku lęku przed sukcesem? Okazuje się, że on też może być przyczyną prokrastynacji, ponieważ możemy obawiać się, że na przykład nie udźwigniemy presji związanej z nowym stanowiskiem albo nieświadomie obawiamy się zazdrości bliskich nam osób, która może się pojawić, kiedy osiągniemy sukces. W każdym powyższym przykładzie przyczyną prokrastynacji jako mechanizmu obronnego jest nieuświadomiony lęk. Jeżeli czujesz, że problem prokrastynacji Cię dotyka, to zapraszam Cię do przeczytania innego osobnego artykułu na blogu, któremu poświęciłem ten temat.

Kompensacja jako wynagradzanie siebie za własne braki

Kompensacja to mechanizm obronny, który polega na wynagradzaniu sobie własnych defektów poprzez poprawę nastroju związanego z niską samooceną oraz poczuciem własnej wartości. Zamiast więc skupić się na danym defekcie, skierowujemy uwagę na zapewnienie sobie chwilowej przyjemności, ponieważ wtedy nie musimy konfrontować się z bolesnymi przekonaniami na swój temat.

Mechanizm kompensacji realizuje osoba, która wstydzi się swojej nadwagi, więc wynagradza sobie to nadmiernym spożywaniem słodyczy. Albo osoba, która czuje się samotna, więc wynagradza sobie to spędzaniem całych dni, grając w gry komputerowe.

Łatwo zauważyć, że kompensacja często jedynie pogarsza kompleks danego człowieka, co może powodować jeszcze większą potrzebę kompensacji i w ten sposób błędne koło się zamyka. Co ciekawe, możemy być świadomi swojego defektu, ale nieświadomi, że kompensujemy go w jakikolwiek sposób. Warto też zwrócić uwagę, że możemy kompensować własne defekty, jednocześnie odwlekając poradzenie sobie z nimi z powodu lęku, na przykład przed porażką. Kompensacja idzie wtedy w parze ze wspomnianym wyżej mechanizmem prokrastynacji.

Nerwica lękowa jako przykład patologicznie rozwiniętego mechanizmu obronnego

Jako ostatni przykład postanowiłem podać nerwicę, która jest bardzo dobrym przykładem skrajnego mechanizmu obronnego. Nerwica lękowa jest w rzeczywistości zaburzeniem lękowym, które cechuje się nadmiernym odczuwaniem lęku i niepokoju, zwykle na skutek zbyt silnego odczuwania tych dwóch emocji w przeszłości. Nerwica lękowa bardzo często towarzyszy osobowości neurotycznej (o czym pisałem więcej w artykule na ten temat).

Lęk jest ważną emocją, która zwykle pomaga nam radzić sobie w sytuacjach, w których istnieje ryzyko potencjalnego zagrożenia. Przykładem jest lęk wysokości, który sprawia, że nie podchodzimy do krawędzi przepaści. Lęk jest więc emocją, która w toku ewolucji pozwoliła nam zwiększyć szansę na przetrwanie i bez niego, być może, nie przetrwalibyśmy do dzisiaj.

Nerwica natomiast to stan, w którym odczuwamy nieadekwatnie wysoki poziom lęku, często bez wyraźnej przyczyny. Lęk jako czynnik ochronny nie dostosował się w tym wypadku do sytuacji, przed którymi normalnie powinien nas bronić. Powodem tego mogło być jedne konkretne, silnie stresujące wydarzenie – o czym pisałem więcej w artykule dotyczącym traumy – lub lęk w bardziej przewlekłej postaci, który ostatecznie doprowadził do jego nadaktywności.

Nerwica lękowa jest mechanizmem skrajnym, który zwykle znacząco obniża jakość naszego życia, dlatego kiedy podejrzewamy u siebie nerwicę, zwykle niezbędne jest udanie się po pomoc do psychoterapeuty lub psychiatry, aby nie dopuścić do pojawienia się dalszych problemów natury psychologicznej.

Mechanizmy obronne – jak je zmienić i jak sobie z nimi radzić?

Jak radzić sobie z mechanizmami obronnymi?

Choć celem mechanizmów obronnych jest pomaganie nam w radzeniu sobie z nadmiernym napięciem psychicznym, jak widać na powyższych przykładach, mechanizmy te często działają nieadekwatnie do sytuacji. Każdy z nich cechuje się uniwersalną specyfiką działania, dlatego decyzję, czy warto ingerować w funkcjonowanie konkretnego mechanizmu, należy rozpatrywać indywidualnie.

W pierwszym kroku warto zastanowić się, czy mamy w ogóle do czynienia z mechanizmem obronnym i jeśli tak, to z jakim. Następnie warto doprecyzować: Z jakimi trudnościami się zmagamy? Co czujemy? Co myślimy? Jak działamy? Czy zachowujemy się adekwatne do sytuacji, czy też nie? Jak reaguje otoczenie? Czy reakcja mechanizmu jest dla nas wspierająca, czy wręcz przeciwnie? Jeżeli jest to korzyść, to czy nie jest tak, że jest ona krótkoterminowa, a w dłuższej perspektywie doświadczamy przykrych konsekwencji? Szkodliwe mechanizmy obronne zwykle dają tylko krótkotrwałą korzyść, która w danym momencie pozwala nam radzić sobie z napięciem, ale w dłuższej perspektywie korzyść ta okazuje się przynosić więcej szkody niż pożytku.

Kiedy już zorientujemy się, że stosujemy nieadekwatny mechanizm, warto zastanowić się, w jaki sposób próbuje nas on chronić. Czy robi to za pomocą zmiany rzeczywistości, jak racjonalizacja lub zaprzeczanie? Czy odciąga nas od konkretnych lęków, jak prokrastynacja? Czy może powoduje poważniejsze zaburzenia, jak na przykład nerwica lękowa?

Kiedy jesteśmy już pewni, że mamy do czynienia z konkretnym mechanizmem obronnym i jesteśmy świadomi, jak na nas działa, warto zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, wziąć odpowiedzialność za jego skutki i zacząć regularną, świadomą pracę nad zmianą jego funkcjonowania, ponieważ zauważ, że mechanizmy obronne to nic innego jak nawyki. W rzeczywistości są to pewne utrwalone wzorce myśli, emocji lub zachowań, dlatego warto podejść do nich tak jak do każdego innego nawyku i stopniowo, małymi krokami starać się wypracowywać zdrowsze radzenie sobie z problemami. Więcej pisałem o tym w artykule na temat zmiany nawyków.

Po drugie, warto pracować nad zmniejszeniem samego lęku. Należy pamiętać, że mechanizmy obronne osobowości nie są czymś zbędnym, tylko ważnym elementem psychiki, bez którego prawdopodobnie nie bylibyśmy w stanie funkcjonować w ogóle. Dlatego oprócz zmiany mechanizmu warto także włożyć wysiłek w zmniejszenie lęku, z którym mechanizm ten ma za zadanie sobie radzić. Kiedy zmniejszymy odczuwany lęk, łatwiej będzie nam radzić sobie ze szkodliwymi mechanizmami obronnymi, ponieważ w pewnym sensie tracą one wtedy swoje „źródło zasilania”.

Świetnymi, dobrze przebadanymi technikami radzenia sobie z lękiem są na przykład trening progresywny Jacobsona, trening autogenny Schultza oraz medytacja, na temat których napisałem osobne artykuły, do których serdecznie Cię zapraszam.

Warto też, abym wspomniał, że nawet pomimo usilnych prób nie każdy mechanizm obronny będziemy potrafili dostrzec. Należy pamiętać, że działają one w nieświadomości i to właśnie dzięki temu mogą tak skutecznie spełniać swoje zadanie. Dlatego kiedy nie potrafimy dostrzec źródła odczuwanego dyskomfortu, warto skorzystać z pomocy psychologa lub psychoterapeuty, którzy pomogą nam zidentyfikować, a następnie zmienić przyczynę odczuwanego napięcia.

Podsumowanie

Osobiście uważam za niezwykłe, że psychika w toku ewolucji wykształciła coś tak tajemniczego i niesamowitego jednocześnie jak mechanizmy obronne. Dzięki nim możemy o wiele łatwiej adaptować się do otoczenia i radzić sobie z nadmiernym napięciem i lękiem. Niestety, jak pokazują niektóre z powyższych przykładów, potrafią one także skutecznie uprzykrzyć naszą codzienność.

Uważam, że istotę mechanizmów obronnych świetnie oddał Abraham Maslow, jeden z największych przedstawicieli psychologii humanistycznej:

Jesteśmy skłonni bać się wszelkiej wiedzy, która mogłaby obudzić w nas uczucie pogardy do samych siebie lub poczucie niższości, słabości, braku wartości, poczucie, że jesteśmy źli i musimy się wstydzić. Chronimy siebie i swój idealny obraz przez wyparcie i inne podobne mechanizmy obronne, które w swojej istocie są sposobami na to, żeby nie uświadamiać sobie prawd nieprzyjemnych.

Dlatego, choć głównym celem stosowania mechanizmów obronnych jest próba radzenia sobie z lękiem i napięciem, to skutkiem ubocznym jest także odciąganie nas od ich źródła. Zarówno dojrzałe, jak i niedojrzałe mechanizmy obronne mają sprawić, że myślimy, czujemy i działamy w określony sposób. Z tego powodu prawdziwym celem pracy z mechanizmami obronnymi powinno być w pierwszej kolejności uznanie obecności bolesnych uczuć, a dopiero później zmiana samego mechanizmu. Kiedy dotrzemy do źródła lęku i napięcia, zyskujemy szansę na ich zrozumienie, a od zrozumienia emocji do jej oswojenia jest już bardzo krótka droga.

  1. P. Cramer, The Development of Defense Mechanisms, „Journal of Personality” 1987, 55(4), s. 597-614.
  2. F.E. Scheepers i in., Psychosis as an Evolutionary Adaptive Mechanism to Changing Environments, „Frontiers in Psychiatry” 2018, 9(237).
  3. S. Freud, Fetyszyzm, przeł. R. Reszke, w: tenże, Psychologia nieświadomości, „wyd. KR”, Warszawa 2009, s. 306.
  4. S. Freud, Dowcip i jego stosunek do nieświadomości, przeł. R. Reszke, „wyd. KR”, Warszawa 1993, s. 128.
  5. C.L. Yurica, R.A. DiTomasso, Encyclopedia of Cognitive Behavior Therapy: Cognitive Distortions, „Springer Science+Business Media” 2005, s. 117-122.
  6. S. Asgari i in., The relationship between test anxiety and academic procrastination among the dental students, „Journal of Education and Health Promotion” 2021, 10(1), s. 67.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *