Czym są mechanizmy obronne?

Tajemnicze i fascynujące. Działając w nieświadomości, bez przerwy wpływają na nasze funkcjonowanie. Z jednej strony, pomagają nam radzić sobie w krytycznych sytuacjach, z drugiej, potrafią skutecznie uprzykrzyć nam życie.

Psychologiczne mechanizmy obronne już na samą myśl, mogą wywoływać bardzo mieszane uczucia. Dlatego dzisiaj omówię, czym są mechanizmy obronne w psychologii, jak wpływają na nasze życie, jak je rozpoznawać i w końcu – kiedy warto zacząć nad nimi świadomą pracę?

Mechanizmy obronne – na czym polegają?

Pojęcie mechanizmów obronnych zostało wprowadzone do psychologii przez twórcę psychoanalizy, austriackiego neurologa Zygmunta Freuda. Są one – jak sama nazwa wskazuje – mechanizmami, których celem jest ochrona psychiki. Przed czym konkretnie mają nas bronić? Głównie przed lękiem oraz napięciem psychicznym.

Mechanizmy psychologiczne w większym bądź mniejszym stopniu stosuje każdy z nas. Są one kluczowe w tworzeniu się osobowości człowieka, szczególnie w okresie dzieciństwa1. Za ich pomocą, psychika dziecka uczy się, jak skutecznie radzić sobie w sytuacjach, w których narażeni jesteśmy na nadmierny lęk i napięcie.

Co ważne, mechanizmy obronne działają w nieświadomości, co oznacza, że na co dzień zwykle nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia. Wbrew intuicji, jest to zjawisko korzystne z punktu widzenia ewolucji człowieka, ponieważ ich funkcją jest umożliwienie nam przetrwania i ułatwienie funkcjonowania w świecie bez napięcia i bólu psychicznego, więc nie jest korzystne, abyśmy byli ich w pełni świadomi. Świadomość stosowania mechanizmów obronnych pozwala zyskać nad nimi, chociaż częściową kontrolę, co nie zawsze musi być korzystne dla przetrwania jednostki.

Mechanizmy obronne – jaki mają wpływ na nasze życie?

Pomimo że głównym zadaniem mechanizmów obronnych jest ułatwienie przetrwania, to dosyć często zdarza się, że je utrudniają. Mechanizmy obronne psychiki mogą przejmować nadmierną kontrolę nad naszym życiem, co w niektórych przypadkach powoduje ogromne trudności w codziennym funkcjonowaniu.

W przypadku, kiedy dany mechanizm spełnia swoje zadanie i skutecznie pomaga nam redukować lęk i napięcie, bez negatywnych skutków dla innych obszarów naszego życia, nie ma potrzeby, aby nad nim pracować. Problem zaczyna się, kiedy mechanizm w pewnym sensie „wymyka się” i zaczyna przejmować kontrolę nad naszymi myślami, emocjami czy zachowaniami. Dzieje się tak szczególnie w sytuacjach, w których dany mechanizm wykształcił się nadmiernie, zwykle na skutek zbyt silnie przeżywanego strachu lub lęku w przeszłości.

Przykładem takiego mechanizmu jest nadmierne fantazjowanie, którego konsekwencją może być zaniżenie rzeczywistej jakości życia. Inny przykład to racjonalizacja swoich uczuć lub zachowań, które mogą być niezwykle krzywdzące dla innych, ale racjonalizujemy je, aby zachować pozytywny obraz siebie (więcej na ten temat pisałem w artykule dotyczącym manipulacji). Przemieszczenie to mechanizm, który polega na rozładowywaniu gniewu i frustracji na obiektach mniej niebezpiecznych niż te, które pierwotnie wzbudziły te emocje. W identyfikacji utożsamiamy się z cechami, myślami i zachowaniami innego człowieka (możemy nawet utożsamiać się z agresorem, kiedy doświadczyliśmy przemocy fizycznej i okazywać ją innym). Przeniesienie to mechanizm, w którym pacjent „przelewa” tłumione wobec ważnej dla siebie osoby emocje na własnego psychoterapeutę. W regresji, na skutek lęku człowiek cofa się emocjonalnie do poprzedniego stadium rozwojowego (na przykład dziecko z powodu stresu podczas pierwszego dnia szkoły, może płakać i ssać kciuka). W mechanizmie sublimacji kierujemy uwagę z impulsów nieakceptowalnych społecznie na bardziej akceptowalne (na przykład popęd do agresji możemy rozładowywać aktywnością sportową).

Bardziej skrajnymi formami mechanizmów obronnych, które mogą wymagać psychoterapii lub nawet interwencji psychiatry, są nerwice, fobie2, a także psychozy3. W tych przypadkach psychika nie radzi sobie z lękiem do tego stopnia, że mechanizmy obronne zaczynają przejmować nadmierną kontrolę, co często uniemożliwia człowiekowi „normalne”, codzienne funkcjonowanie.

Mechanizmy obronne - przykłady.

Przykłady mechanizmów obronnych

Działanie mechanizmów obronnych najprościej wytłumaczyć na przykładach, dlatego opiszę teraz kilka z nich. Obecnie jest ich kilkadziesiąt (i ciągle odkrywamy nowe), więc trudno byłoby zebrać i opisać tutaj je wszystkie. Dlatego skupię się tylko na kilku, które w moim odczuciu występują dosyć powszechnie i są dobrze opisane w literaturze naukowej.

Wyparcie, jako pierwszy opisany mechanizm obronny

Wyparcie jest pierwszym opisanym w literaturze mechanizmem obronnym i jednocześnie mechanizmem, na którym Zygmunt Freud zbudował całą koncepcję psychoanalizy4. Wyparcie to mechanizm, za pomocą którego psychika w nagły, niekontrolowany sposób może usunąć ze świadomości i z pamięci myśl, wyobrażenie lub wspomnienie, które normalnie mogłoby wywołać w nas ogromne napięcie psychiczne.

Przykładem może być sytuacja, w której doświadczamy bolesnego upokorzenia, a następnie natychmiast o nim zapominamy, ponieważ wiąże się ono z ogromnym napięciem i lękiem. Inny przykład to sytuacja, gdy zapominamy o ważnej wizycie u lekarza, ponieważ spodziewamy się diagnozy poważnej choroby. Wyparcie służy więc ochronie organizmu przed zbyt dużą dawką napięcia psychicznego i pozwala w pewnym sensie „zmieść je pod dywan”. Dzięki wyparciu wyzbywamy się konieczności przeżywania bolesnych uczuć.

Co ważne, wyparte doświadczenie nie znika bezpowrotnie. Zepchnięte do najgłębszych części nieświadomości, tłumione, może przez dziesięciolecia oddziaływać na nasze życie, w postaci konkretnych postaw, przekonań i zachowań. Według Freuda, wyparcie traumy wczesnodziecięcej jest główną przyczyną nerwic5, co w wielu środowiskach medycznych zostało powszechnie przyjęte do dzisiaj.

Zaprzeczanie, czyli fałszowanie obrazu rzeczywistości

Zaprzeczanie pod pewnymi względami jest podobne do wyparcia, ponieważ zarówno jeden, jak i drugi mechanizm ma za zadanie zablokować pojawienie się nagłego napięcia i bólu psychicznego. Różnica polega na tym, że wypierając informację, nie dopuszczamy jej w ogóle do świadomości, natomiast w przypadku zaprzeczania, informacja jest kodowana w świadomości, natomiast dzięki zniekształceniu rzeczywistości, nie jest ona interpretowana, jako prawdziwa6.

Bardzo dobrym przykładem jest wieść o śmierci ważnej dla nas osoby, gdzie zaprzeczenie jest odpowiedzią organizmu na szok, który normalnie mógłby być nawet groźny dla zdrowia i życia człowieka. Dlatego taka informacja często „dociera” do nas stopniowo. Inny przykład mechanizmu zaprzeczania to alkoholizm, a także inne nałogi, których zaprzeczanie często jest stałą częścią. W tym wypadku zaprzeczanie ma utrzymać pozytywny obraz siebie danej osoby, ponieważ świadomość problemu zmusiłaby ją, po pierwsze, do zaprzestania nadużywania alkoholu, po drugie, do zaniżenia własnej samooceny.

Powyższy przykład z alkoholizmem dobrze opisuje także działanie dysonansu poznawczego, który często idzie w parze z zaprzeczaniem. Dysonans poznawczy to nieprzyjemne napięcie, które pojawia się w nas, kiedy otrzymujemy dwie sprzeczne ze sobą informacje. Jednym ze sposobów poradzenia sobie z nim, jest właśnie zaprzeczanie. Kiedy wierzymy, że nie mamy problemu z alkoholem (nawet kiedy go mamy) i otrzymujemy sugestię, że jest to jednak problem, wystarczy po prostu zaprzeczyć i problem dysonansu nagle zostaje rozwiązany.

Innym przykładem dysonansu połączonego z zaprzeczaniem, może być sytuacja, kiedy wierzymy, że ktoś nie zachowałby się w określony sposób, a otrzymujemy informację, że jednak tak się zachował. Przykładem może być informacja o zdradzie partnera. Zaprzeczanie ma w tym wypadku ochronić nas przed bólem psychicznym, który pojawiłby się po uznaniu tej informacji za prawdziwą. Dlatego w tytule tego punktu zaprzeczanie określiłem jako mechanizm fałszujący obraz rzeczywistości, ponieważ dokładnie to robi. Dzięki niemu zmieniamy interpretację faktów dla własnych korzyści, którą w tym wypadku jest utrzymanie wysokiej samooceny i zablokowanie towarzyszących nam bolesnych emocji.

Jak mechanizmy obronne wpływają na nasze życie?

Prokrastynacja, czyli odkładanie na później… z powodu lęku?

Prokrastynacja to inaczej odwlekanie czynności, związanych z różnymi obszarami życia. Prokrastynacja w większym bądź mniejszym stopniu dotyczy zdecydowanej większości z nas, więc czy naprawdę jest ona mechanizmem obronnym? I tak, i nie.

Problem prokrastynacji polega na tym, że może mieć ona wiele przyczyn. Dlatego czasem może być mechanizmem obronnym, a czasem może wynikać na przykład z przepracowania i co za tym idzie – zwyczajnej potrzeby odpoczynku. Kiedy więc prokrastynacja jest mechanizmem obronnym?

Okazuje się, że jest ona skutecznym sposobem redukowania lęku7. Bardzo dobrym przykładem prokrastynacji jest uczenie się do egzaminu – z jednej strony wiemy, że egzamin będzie trudny i warto byłoby się uczyć regularnie, z drugiej, czujemy lęk na samą myśl o zaliczaniu. Wolimy więc zredukować napięcie natychmiast, poprzez zapewnienie sobie przyjemności, tłumacząc sobie, że „zaczniemy uczyć się jutro”. Po czym „jutro” nadchodzi i cykl prokrastynacji się powtarza.

Inny przykład przyczyny prokrastynacji to lęk przed porażką lub przed sukcesem. Lęk przed porażką brzmi logicznie – boimy się, że sobie nie poradzimy i wtedy ucierpi nasza samoocena. A co w przypadku lęku przed sukcesem? Okazuje się, że on też może być przyczyną prokrastynacji, ponieważ możemy obawiać się, że na przykład nie udźwigniemy presji związanej z nowym stanowiskiem albo nieświadomie obawiamy się zazdrości znajomych. W każdym powyższym przykładzie przyczyną prokrastynacji jako mechanizmu obronnego jest nieuświadomiony lęk.

Kompensacja, jako wynagradzanie siebie za własne braki

Kompensacja to mechanizm obronny, który polega na wynagradzaniu sobie własnych defektów poprzez polepszanie swojego nastroju, związanego z niską samooceną oraz poczuciem własnej wartości. Zamiast więc skupić się na danym defekcie, skierowujemy uwagę na zapewnienie sobie chwilowej przyjemności, ponieważ wtedy nie musimy konfrontować się z bolesnymi przekonaniami na swój temat.

Przykład kompensacji to osoba, która wstydzi się swojej nadwagi, więc wynagradza sobie to nadmiernym spożywaniem słodyczy. Inny przykład to osoba, która czuje się samotna, więc wynagradza sobie to spędzaniem całych dni grając w gry komputerowe.

Łatwo zauważyć, że kompensacja często jedynie pogarsza kompleks danej osoby, co może powodować jeszcze większą potrzebę kompensacji i w ten sposób błędne koło się zamyka. Co ciekawe, możemy być świadomi swojego defektu, ale nieświadomi, że kompensujemy go w jakikolwiek sposób. Warto też zwrócić uwagę, że możemy kompensować własne defekty, jednocześnie odwlekając poradzenie sobie z nimi z powodu lęku, na przykład przed porażką. Kompensacja idzie wtedy w parze ze wspomnianym wyżej mechanizmem prokrastynacji.

Nerwica, jako przykład patologicznie rozwiniętego mechanizmu obronnego

Jako ostatni przykład postanowiłem podać nerwicę, która jest bardzo dobrym przykładem skrajnego mechanizmu obronnego. Nerwica to tak naprawdę zaburzenie lękowe, które cechuje się nadmiernym odczuwaniem lęku i niepokoju, zwykle na skutek zbyt silnego odczuwania tych dwóch emocji w przeszłości.

Lęk jest ważną emocją, która zwykle pomaga nam radzić sobie w sytuacjach, w których istnieje ryzyko potencjalnego zagrożenia. Przykładem jest lęk wysokości, który sprawia, że nie podchodzimy do krawędzi przepaści. Lęk jest więc emocją, która w toku ewolucji pozwoliła nam zwiększyć szansę na przetrwanie i bez niego, być może nie przetrwalibyśmy do dzisiaj. Dlatego sam lęk także jest w zasadzie mechanizmem obronnym.

Nerwica to stan, w którym odczuwamy nieadekwatnie wysoki lęk, często bez wyraźnej przyczyny. Lęk jako mechanizm obronny, nie dostosował się w tym wypadku do czynników, przed którymi normalnie powinien nas bronić. Powodem tego mogła być jedna konkretna sytuacja – o czym pisałem więcej w artykule dotyczącym traumy – lub ciąg „pomniejszych” stresujących wydarzeń, które ostatecznie doprowadziły do podwyższonego uczucia lęku i niepokoju.

Zaburzenie lękowe jest mechanizmem skrajnym, który zwykle znacząco zaniża jakość naszego życia i – bez odpowiedniej interwencji – szybko się pogłębia, dlatego, kiedy podejrzewamy u siebie nerwicę, zwykle niezbędne jest udanie się po pomoc do psychoterapeuty lub psychiatry, aby nie dopuścić do pojawienia się dalszych problemów natury psychologicznej.

Mechanizmy obronne - jak sobie z nimi radzić?

Jak radzić sobie z mechanizmami obronnymi?

Choć celem mechanizmów obronnych jest pomaganie nam w radzeniu sobie z nadmiernym napięciem psychicznym, jak widać na powyższych przykładach, często działają one nieadekwatnie do sytuacji. Każdy mechanizm obronny ma swoją uniwersalną specyfikę działania, dlatego każdy należy rozpatrywać osobno.

Pierwszym krokiem jest wzięcie odpowiedzialności za swoje mechanizmy. Warto zastanowić się, czy nasze funkcjonowanie jest zaburzone i jeśli tak, to w jaki sposób? Z jakimi trudnościami się zmagamy? Co czujemy? Co myślimy? Jak działamy? Czy jest to zachowanie adekwatne do sytuacji, czy też nie? Jak reaguje na nie otoczenie?  Warto też zastanowić się, czy sposób ten działa z korzyścią dla nas, czy może ze stratą? Jeśli jest to korzyść, to czy jest to ona krótkoterminowa, czy działa w dłuższej perspektywie czasu? Mechanizmy obronne człowieka zwykle dają tylko krótkotrwałą korzyść, która w danym momencie pozwala nam radzić sobie z lękiem, ale w dłuższej perspektywie korzyść ta, często okazuje się przynosić więcej szkody, niż pożytku.

Kiedy już zorientujemy się, że stosujemy nieadekwatny mechanizm, warto zastanowić się, w jaki sposób nas chroni? Czy robi to za pomocą zmiany rzeczywistości jak racjonalizacja lub zaprzeczanie? Czy „odciąga” nas od konkretnych lęków jak prokrastynacja? Czy może powoduje poważniejsze zaburzenia jak na przykład nerwica? Na tym etapie pomocne okaże się też poznanie jak największej liczby mechanizmów obronnych.

Kiedy jesteśmy już pewni, że mamy do czynienia z mechanizmem obronnym, warto zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze zacząć regularną, świadomą pracę nad nim, ponieważ zauważ, że mechanizmy obronne to nic innego, jak nawyki. To pewne utrwalone wzorce myśli, emocji lub zachowań, dlatego należy do nich podejść tak, jak do każdego innego nawyku i stopniowo, małymi krokami starać się wypracowywać bardziej zdrowe funkcjonowanie. Więcej pisałem o tym w artykule na temat zmiany nawyków.

Po drugie, warto pracować nad zmniejszeniem samego lęku. Trzeba pamiętać, że mechanizmy obronne osobowości nie są czymś zbędnym, tylko ważnym elementem psychiki, bez którego prawdopodobnie nie bylibyśmy w stanie funkcjonować w ogóle. Dlatego oprócz pracy z mechanizmami, warto także zmniejszać lęk, który mają one niwelować. Kiedy zmniejszymy odczuwany lęk, łatwiej będzie nam radzić sobie z mechanizmami obronnymi, ponieważ będą mieć mniej „do roboty”. 😉

Świetnymi, dobrze przebadanymi technikami radzenia sobie z lękiem są na przykład trening progresywny Jacobsona, trening autogenny Schultza oraz medytacja, na temat których napisałem całe osobne artykuły i do których serdecznie Cię zapraszam, jeżeli chcesz zacząć stopniową, świadomą pracę nad zmniejszeniem odczuwanego lęku.

Podsumowanie

Osobiście uważam za niezwykłe, że psychika w toku ewolucji wykształciła coś tak tajemniczego i genialnego jednocześnie, jak mechanizmy obronne. Dzięki nim możemy z dużo większą łatwością adaptować się do otoczenia i radzić sobie z nadmiernym napięciem i lękiem. Niestety, jak pokazują niektóre z powyższych przykładów, potrafią one także skutecznie uprzykrzyć nam codzienność.

Uważam, że istotę mechanizmów obronnych świetnie określił Abraham Maslow, jeden z największych przedstawicieli psychologii humanistycznej:

Jesteśmy skłonni bać się wszelkiej wiedzy, która mogłaby obudzić w nas uczucie pogardy do samych siebie lub poczucie niższości, słabości, braku wartości, poczucie, że jesteśmy źli i musimy się wstydzić. Chronimy siebie i swój idealny obraz przez wyparcie i inne podobne mechanizmy obronne, które w swojej istocie są sposobami na to, żeby nie uświadamiać sobie prawd nieprzyjemnych.

Dlatego, choć główną funkcją stosowania mechanizmów obronnych jest radzenie sobie z napięciem, efektem ubocznym jest także samooszukiwanie. Zarówno dojrzałe, jak i niedojrzałe mechanizmy obronne mają sprawić, że myślimy, czujemy i działamy w określony sposób – i robią to, ale nie zawsze sposób, dzięki któremu bronią nas przed lękiem i napięciem, jest korzystny długoterminowo. Z tego powodu istotą zwiększania własnej samoświadomości i polepszania jakości swojego życia, powinno być uznanie obecności bolesnych uczuć, a następnie głęboka praca wewnętrzna z mechanizmami obronnymi. Wtedy, zyskamy jeszcze większą swobodę w codziennym funkcjonowaniu.

Warto też, abym wspomniał, że nawet pomimo usilnych prób, nie każdy mechanizm obronny będziemy umieć dostrzec. Trzeba pamiętać, że działają one w nieświadomości i to właśnie dzięki temu, tak skutecznie mogą spełniać swoje zadanie. Dlatego, aby pogłębić własną samoświadomość, warto skorzystać na przykład z pomocy psychologa lub psychoterapeuty, którzy pomogą nam zidentyfikować, a następnie przepracować konkretne mechanizmy obronne, aby zaczęły w końcu spełniać zadanie, do którego zostały stworzone – chronić naszą psychikę przed nadmiernym napięciem psychicznym.

  1. Cramer P., The Development of Defense Mechanisms, Journal of Personality, 1987, 55(4), s. 597-614.
  2. Martin N. i in., Some defensive and cognitive aspects of phobias, Journal of Abnormal Psychology, 1979, 88(1), s. 42-51.
  3. Scheepers F. E. i in., Psychosis as an Evolutionary Adaptive Mechanism to Changing Environments, Frontiers in Psychiatry, 2018, 9(237).
  4. Freud S., Fetyszyzm, przeł. R. Reszke, w: tenże, Psychologia nieświadomości, wyd. KR, Warszawa 2009, s. 306.
  5. Freud S., Dowcip i jego stosunek do nieświadomości, przeł. R. Reszke, wyd. KR, Warszawa 1993, s. 128.
  6. Yurica C. L., DiTomasso R. A., Encyclopedia of Cognitive Behavior Therapy: Cognitive Distortions, Springer Science+Business Media, 2005, s. 117-122.
  7. Asgari S. i in., The relationship between test anxiety and academic procrastination among the dental students, Journal of Education and Health Promotion, 2021, 10(1), s. 67.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *